Skandaliczna prowokacja TVP. Nie wiedzieli, z kim rozmawiają
Wiedząc, co do tej pory robiły "Wiadomości", można było w ciemno założyć, jak będą relacjonowały marsz 4 czerwca. Jednak to, czego dopuścił się jeden z pracowników TVP, budzi zdumienie. Trudno mówić tu o jakichkolwiek standardach.