Skiba u Stanowskiego o kulisach "W tyle wizji". Ujawnił, jak TVP Info manipuluje widzami

Skiba gościł w programie Krzysztofa Stanowskiego, gdzie wspominał m.in. udział w programie "W tyle wizji"
Skiba gościł w programie Krzysztofa Stanowskiego, gdzie wspominał m.in. udział w programie "W tyle wizji"
Źródło zdjęć: © Kadr z Youtube

04.03.2023 09:37, aktual.: 04.03.2023 10:14

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

- Popełniłem błąd - tak swój udział w "W tyle wizji" ocenił po latach Skiba, który gościł w programie Krzysztofa Stanowskiego. Lider Big Cyca zdradził w "Kanale sportowym" kulisy satyrycznego programu TVP Info, w którym kiedyś występował. Ujawnił, jak jego twórcy manipulują widzami.

Krzysztof Skiba był w gronie pierwszych gospodarzy programu "W tyle wizji", który pojawił się na antenie TVP Info w kwietniu 2016 r. Jak tłumaczył w rozmowie ze Stanowskim satyryk, przystał na współpracę z TVP za namową Marcina Wolskiego, którego poznał w latach 80. w czasach jego działalności opozycyjnej.

Skiba podkreślał, że choć miał świadomość prorządowego charakteru stacji, zgodził się, ponieważ program był nadawany na żywo. Po latach przyznaje jednak, że praca na antenie TVP Info to nie była dobra decyzja. - Do dziś wiele osób ma do mnie o to pretensje. Ja mogę powiedzieć teraz, że popełniłem błąd - wyznał w rozmowie ze Stanowskim.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Skiba o manipulacjach w programie TVP Info

Mimo tego, że "W tyle wizji" to program nadawany na żywo, jego twórcy doskonale potrafią zadbać o prorządowy wydźwięk swojej audycji.

- Manipulacja w programie "W tyle wizji" polegała - i polega na tym do dzisiaj - na doborze tematów. Cały czas śmiano się z opozycji [...] - opowiadał Skiba, zdradzając przy tym kulisy satyrycznego programu TVP Info. Lider Big Cyc ujawnił, jak towarzyszący mu na ekranie partner starał się "unieszkodliwiać" na antenie jego żarty z polityków partii rządzącej.

- Dostawaliśmy tematy przed wejściem na antenę. Miałem takiego interlokutora, bardzo prorządowego, i on najpierw próbował odbijać piłeczkę, a później, jak się zorientował, że ja mam lepsze puenty, to zagadywał te puenty. I to jest taka prosta metoda, którą często politycy PiS stosują w telewizji, [...] wtedy rodzi się bełkot - wyjaśnił Skiba.

Skiba wspomina wpadkę w programie "W tyle wizji"

Muzyk i satyryk wspominał, że twórcy "W tyle wizji" ogromnie bali się telefonów od słuchaczy emitowanych na żywo, choć i tak selekcjonują widzów, którzy dzwonią na antenę. W celu zminimalizowania ryzyka, dzwoniący są wypytywani o sprawę, w jakiej dzwonią. Mimo to ostrożności najwyraźniej nigdy dość, bo jak ujawnił Skiba, w programie TVP Info i tak wykorzystywano tzw. gotowce z udziałem podstawionych widzów. Dawny gospodarz programu przypomniał sytuację, kiedy taka ustawka wyszła na jaw.

- Pierwsze telefony to była kompletna kompromitacja [...], nagrywane wcześniej i to się wydało, jak dwa razy ta sama taśma poleciała! Pełna kompromitacja, bo były osoby wynajęte, opłacone - wspominał Skiba w rozmowie ze Stanowskim.

W najnowszym odcinku podcastu "Clickbait" znęcamy się nad ofertą SkyShowtime (ale chwalimy "Yellowstone"), podziwiamy Brendana Frasera w "Wielorybie" i nabijamy się z polskich propozycji na Eurowizję. Możesz nas słuchać na Spotify, w Google Podcasts, Open FM oraz aplikacji Podcasty na iPhonach i iPadach.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (99)
Zobacz także