"Rolnik szuka żony": Polały się łzy i gorzkie słowa. Kandydatki rolnika nie spodziewały się takiego obrotu spraw

Mateusz odprawił do domu obie kandydatki. Dziewczyny nie kryły łez
Mateusz odprawił do domu obie kandydatki. Dziewczyny nie kryły łez
Źródło zdjęć: © Kadr z programu TVP

11.11.2022 22:00, aktual.: 12.11.2022 09:02

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Z pewnością nie tak udział w programie "Rolnik szuka żony" wyobrażał sobie Mateusz i jego kandydatki. Gdy nadszedł czas wyboru, gospodarz odesłał do domu obie dziewczyny. Wcześniej jednak między uczestnikami doszło do nieprzyjemnej konfrontacji. Polały się łzy i padły gorzkie słowa.

Smutne sceny rozegrały się w gospodarstwie 28-letniego Mateusza z Wielkopolski. Wydarzenia pokazane w ostatnim odcinku dość jasno wskazują, że hodowca kóz nie znalazł w programie TVP miłości. Kandydatki, które zaprosił do siebie, poważnie zawiodły jego zaufanie.

Mateusz wyraźnie sugerował, że ma spore wątpliwości co do szczerości intencji i zaangażowania swoich kandydatek. Po randce z Karoliną przyznał, że tylko utwierdził się w swoich podejrzeniach. Kiedy jednak spotkał się z dziewczynami, by omówić plan na rodzinnego grilla, sprawy przybrały zaskakujący obrót.

- W sumie nie wiem, jak będzie wglądał ten grill, Karolina zostaje – powiedział po dłuższym milczeniu Mateusz, sugerując następnie dziewczynom, że czeka ich poważna rozmowa we troje. Następnie rolnik zostawił uczestniczki same, a one próbowały dojść, co konkretnie ma na myśli gospodarz.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

- Nie mam zielonego pojęcia, co się dzieje. Dziwna sytuacja, nikomu nic nieszczerego nie mówiłam, troszkę jestem zdezorientowana - przyznała przed kamerą Martyna. Niedługo potem doszło do konfrontacji.

- Nie wiem, jak zacząć tę rozmowę, ale myślę, że mamy sobie coś do wyjaśnienia – zaczął poważnie Mateusz, pytając, na ile dziewczyny są z nim szczere. – Czy piszecie ze sobą? Z byłymi dziewczynami, z Zuzą ? - dopytywał. - Czy była tak sytuacja, że chciałyście stąd uciekać? – dopytywał coraz bardziej zaskoczone tym przesłuchaniem dziewczyny.

Martyna zdecydowanie zaprzeczyła, a Karolina przyznała, że po odjeździe Zuzy, była skołowana. – Dziś rano dostałem wiadomości – ujawnił w końcu Mateusz. – Czy uważacie, że status mojego gospodarstwa jest w złym stanie? – pytał gospodarz, budząc jeszcze większe zdziwienie swoich kandydatek. Po chwili ponownie zostawił je same, a dziewczyny starały się ustalić, o co Mateusz ma do nich pretensje. – Albo chce nam zrobić na złość, albo nie wiem… - powiedziała wyraźnie skołowana Martyna.

Martyna i Karolina zachodziły w głowę, o co konkretnie ma do nich pretensje Mateusz
Martyna i Karolina zachodziły w głowę, o co konkretnie ma do nich pretensje Mateusz © kadr z programu

Gdy rolnik wrócił, obwieścił kandydatkom swoją decyzję o odesłaniu ich do domu. – Przemyślałem całą sytuację. Lepiej będzie, jak po tym wszystkim ochłoniemy i się rozjedziemy. Wyszła trochę niezręczna sytuacja – podsumował wyraźnie przybity Mateusz.

Uczestnik dziewiątej edycji "Rolnik szuka żony" nie krył rozczarowania tym, jak potoczyły się jego losy. Stało się to, czego najbardziej się obawiał. Przed kamerą przyznał, że najbardziej zabolał go pakt, jaki zawarły ze sobą kandydatki do jego serca.

- Dla mnie najgorsze było to, jak one ustaliły sobie, że nie będą rywalizowały, że nie będą sobie wyrywać - opowiadał nie bez emocji rolnik, który w pewnym momencie nie był w stanie wypowiadać się przed kamerą.

Emocje wyraźnie wzięły też górę nad dziewczynami, które mocno przeżyły decyzję Mateusza. Martyna ze łzami w oczach przyznała, że jest zdenerwowana i że chce jej się płakać. Karolina, która wiedziała, że wzbudzała zainteresowanie rolnika, ale wydała mu się nielojalna, wyraźnie posypała głowę popiołem. - Żałuję, że miałam kontakt z Zuzką. Teraz mam nauczkę, żeby nikomu nie ufać - stwierdziła zapłakana.

Karolina nie kryła łez po decyzji Mateusza, który odesłał do domu obie kandydatki
Karolina nie kryła łez po decyzji Mateusza, który odesłał do domu obie kandydatki © kadr z programu

Inaczej całą sytuację postrzegała Martyna, która stwierdziła, że nie ma sobie nic do zarzucenia. Jednocześnie jednak podkreśliła, że rozumie decyzję Mateusza, który w obliczu swoich wątpliwości nie miał już nastroju na dalsze pogłębianie znajomości.

W najnowszym odcinku podcastu "Clickbait" opowiadamy o skandalicznych wczasach w pensjonacie "Biały Lotos", załamujemy ręce nad zdradą Henry’ego Cavilla oraz wspominamy największych mięśniaków kina akcji lat 80. Możesz nas słuchać na Spotify, w Google Podcasts, Open FM oraz aplikacji Podcasty na iPhonach i iPadach.

Źródło artykułu:WP Teleshow
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (85)
Zobacz także