Trwa ładowanie...

Pałac Buckingham konsekwentnie milczy po premierze serialu "Meghan i Harry". To celowa taktyka

Kilka dni temu na Netfliksie zadebiutował długo wyczekiwany dokument o Meghan i Harrym, w którym opowiadają, dlaczego porzucili swoje królewskie życie. Produkcja, podobnie jak głośny wywiad małżonków dla Oprah Winfrey, wywołała medialną burzę. Serialu wciąż nie skomentował jednak Pałac Buckingham i najprawdopodobniej wcale tego nie zrobi. Dlaczego?

Rodzina królewska nie odniosła się do zarzutów formułowanych pod jej adresem w dokumencie Netfliksa o Meghan i Harrym. CelowoRodzina królewska nie odniosła się do zarzutów formułowanych pod jej adresem w dokumencie Netfliksa o Meghan i Harrym. CelowoŹródło: AKPA, fot: Tim Rooke/REX/Shutterstock
d4kgt2y
d4kgt2y

- Nikt nie zna całej prawdy. Tylko my - mówi przed kamerą Harry, obiecując widzom Netfliksa swoją wersję wydarzeń na temat tego, dlaczego prawie trzy lata temu podjął z żoną decyzję, która zszokowała cały świat. Już w zwiastunie padają formułowane wcześniej przez Susseksów zarzuty pod adresem brytyjskiej monarchii. Mowa o fabrykowaniu sensacji, kwestiach rasowych oraz wielkich obawach, że Meghan podzieli los matki księcia - księżnej Diany.

I choć premiera, póki co trzech z sześciu planowanych odcinków, serialu "Meghan i Harry" wywołała furię brytyjskich tabloidów i fanów royalsów, Pałac Buckingham konsekwentnie milczy. Nie wydano żadnego oficjalnego komunikatu w tej sprawie i jak twierdzi znawca brytyjskich obyczajów, dziennikarz Maciej Czajkowski, to celowa taktyka.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Książę Harry sam na pogrzebie księcia Filipa. Nie będzie szedł obok brata, księcia Williama

Czajkowski w rozmowie z Onetem wyjaśnił, dlaczego przedstawiciele brytyjskiej monarchii najprawdopodobniej w żaden sposób nie odniosą się do zarzutów kierowanych w ich stronę przez Harry'ego i Meghan.

- Wejście w interakcję z narracją Harry'ego oznaczałoby dla rodziny królewskiej usankcjonowanie jej. Windsorowie dobrze wiedzą, że utraciliby wtedy kontrolę nad informacją - tłumaczy w rozmowie ekspert, który przypomniał, że z tych samych powodów nie komentowano także głośnego wywiadu Harry'ego i Meghan dla gwiazdy amerykańskiej telewizji Oprah Winfrey.

d4kgt2y

Żaden z przedstawicieli brytyjskich rojalsów nie odpowiedział także na zaproszenie twórców dokumentu do udziału w nim, o czym widzowie informowani są już na wstępie. Pałac Buckingham tłumaczył odmowę problemem z weryfikacją twórców produkcji, którzy rzekomo kontaktowali się w tej sprawie za pośrednictwem prywatnego a nie korporacyjnego maila.

Jak podkreślił jednak Maciej Czajkowski, Harry i Meghan swoją niezależną medialną działalnością rozjuszyli przede wszystkim brytyjskie tabloidy, które po premierze dokumentu Netfliksa znów uderzają w Susseksów.

- Pamiętajmy, że Harry nie tylko wypisał się z Rodziny Królewskiej, ale też z niepisanej dwustronnej umowy pomiędzy brytyjskimi tabloidami i królewską firmą. Obie strony tego układu, delikatnie mówiąc, były niezadowolone z decyzji Harry'ego. Prasa z powodu utraty sporych dochodów, które mogły generować choćby fotografie paparazzi robione młodej rodzinie Susseksów - wyjaśnił Czajkowski.

W najnowszym odcinku podcastu "Clickbait" rozkminiamy "1899" z Maciejem Musiałem, analizujemy "Zepsutą krew" na Disney+, a także polecamy (lub nie) "Kulawe konie", "Do ostatniej kości""Nie martw się, kochanie". Możesz nas słuchać na Spotify, w Google Podcasts, Open FM oraz aplikacji Podcasty na iPhonach i iPadach.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d4kgt2y
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d4kgt2y