"Oddajmy to temu Putinowi" padło 6 razy. To nie była pomyłka "Wiadomości"

"Wiadomości" wzmocniły negatywny przekaz, wielokrotnie powtarzając słowa posłanki opozycji
"Wiadomości" wzmocniły negatywny przekaz, wielokrotnie powtarzając słowa posłanki opozycji
Źródło zdjęć: © TVP VOD

23.04.2022 23:17

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

W sobotnim wydaniu "Wiadomości" (23.04) Maciej Sawicki znany z ostrego krytykowania Donalda Tuska znowu wziął na celownik byłego premiera. Tym razem pretekstem była wypowiedź posłanki PO, którą powtórzono w jednym materiale aż sześć razy. Można było odnieść wrażenie, że to błąd w montażu, ale to sprawdzona metoda redaktorów "Wiadomości".

- Hipokryzja i brak wiarygodności są coraz częściej wytykane nie tylko liderowi Platformy Obywatelskiej, ale także jego partyjnym kolegom – mówił w zapowiedzi materiału pt. "Opozycja pokorna wobec agresywnej Rosji" Michał Adamczyk. Punktem wyjścia reportażu Macieja Sawickiego były słowa posłanki PO, które padły 22 kwietnia w rozmowie z Andrzejem Stankiewiczem.

- Oddajmy to temu Putinowi, niech sobie to weźmie – mówiła Izabela Leszczyna, która uważała, że Donbas powinien trafić w ręce Rosji, by zapewnić spokój i bezpieczeństwo reszcie Ukrainy.

Słowa posłanki o "oddawaniu Donbasu Putinowi" zostały w kilkuminutowym materiale powtórzone (w różnej długości fragmentach) aż sześć razy. Z początku wydawało się, że montażysta się pomylił, ale w dalszej części reportażu "oddajmy to temu Putinowi" było wplatane w kolejne wypowiedzi uderzające w Donalda Tuska. Nie ma więc wątpliwości, że wielokrotne powtarzanie jednego komunikatu miało wzmocnić negatywny przekaz, co w "Wiadomościach" TVP zdarzało się już nie raz.

Posłanka PO pomyliła Donbas z Naddniestrzem
Posłanka PO pomyliła Donbas z Naddniestrzem© TVP VOD

- Nie ma wątpliwości, że wypowiedź posłanki Platformy Obywatelskiej wpisuje się w politykę ustępstw wobec Rosji koalicji PO-PSL – mówił Maciej Sawicki, przypominając archiwalne wypowiedzi Donalda Tuska typu "Chcemy dialogu z Rosją. Taką, jaka ona jest".

- Kiedy Tusk wypowiadał te słowa, Putin miał już na rękach krew tysięcy zamordowanych Czeczenów i mimo to premier chciał resetu w relacjach z Rosją – przekonywał reporter "Wiadomości", wspominając, że rosyjska propaganda nazywała Tuska "naszym człowiekiem w Warszawie". Padła też wzmianka o "zamachu smoleńskim", o którym w ostatnich tygodniach TVP mówi wyjątkowo często.

Źródło artykułu:WP Teleshow
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Zobacz także