Zbyszek z "Rolnika" wiele wycierpiał. Malo kto wie, że groziła mu kolejna amputacja

Zbyszek z "Rolnika" wiele wycierpiał. Malo kto wie, że groziła mu kolejna amputacja
Źródło zdjęć: © kadr z programu
Grzegorz Kłos

09.01.2019 20:40, aktual.: 10.01.2019 08:02

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Choć od dramatycznych wydarzeń minęło 15 lat, Zbigniew Kraskowski doskonale pamięta straszliwy ból, krew i paraliżujący strach.

- Wiem już, czego chcę, przestałem się ukrywać. Jestem, jaki jestem, bez prawej dłoni, ale z czystym sercem i z głową, która myśli o przyszłości - mówi dziś "Rewii" Zbigniew Kraskowski z "Rolnik szuka żony".

Jednak zanim 44-letni Zbyszek pogodził się z losem i nauczył się żyć z kalectwem, przeszedł przez prawdziwe piekło.

Tygodnik przypomniał dramatyczne wydarzenia, do jakich doszło 15 lat temu. W wyniku wypadku stracił prawą dłoń. Mężczyzna trafił do szpitala, a lekarze robili, co mogli. Na próżno.

Dłoni nie dało się uratować. Na domiar złego po operacji wdało się zakażenie. Sprawa była bardzo poważna - groziła mu druga amputacja. Na szczęście Zbyszek mógł liczyć na siostrę, która załatwiła mu kolejną operację. Tym razem w prywatnej klinice.

Na szczęście to już za nim. Dziś jest sołtysem w Suminie, a po zakończeniu 4. edycji "Rolnik szuka żony" został radnym Gminy Biskupiec.

Choć nie znalazł miłości w programie TVP, to zyskał grono oddanych wielbicieli. Widzowie pokochali go za optymizm i udane próby przezwyciężenia nieśmiałości.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (3)
Zobacz także