Trwa ładowanie...

Widzowie "Mask Singer" nie mogą znieść komentarzy jury. Tożsamość Kota odkryta?

Za nami trzeci odcinek "Mask Singer". Nowego programu rozrywkowego TVN, który miał być hitem, a co tydzień spotyka się z miażdżącą krytyką w mediach społecznościowych. Głównie ze względu na komentarze jurorów, którzy zdają się robić wszystko, by nie odgadnąć, kto jest pod maską.

Julia Kamińska jak zwykle żywo reagowała na występy uczestnikówJulia Kamińska jak zwykle żywo reagowała na występy uczestnikówŹródło: TVN
d8w7gpc
d8w7gpc

"Mask Singer" to bardzo nietypowy program rozrywkowy, w którym uczestnicy – osoby ze świata show-biznesu – prezentują swój talent wokalny (lub jego brak) przed jury w składzie: Kuba Wojewódzki, Joanna Trzepiecińska, Julia Kamińska i Kacper Ruciński. Cały wic polega na tym, że ów "wokaliści" występują w fantazyjnych kostiumach i tytułowych maskach.

Zadaniem jury jest odgadnąć po samym głosie, kto kryje się pod maską. Jako że jest to program rozrywkowy, a nie "normalny" talent show, detektywi skupiają się na wymyślaniu często kuriozalnych odpowiedzi, a nie na sensownych próbach odgadnięcia, kto jest pod maską.

"Te komentarze Kamińskiej sprawiają, że mam ochotę wyłączyć TV", "Ale cringe", "Przecież słychać, że to facet, co ta Kamińska", "Jury jest masakryczne" – pisali widzowie na Twitterze w trakcie trwania trzeciego odcinka "Mask Singer".

Detektywi dali popis już przy pierwszym uczestniku, czyli Kocie. Ubrany w punkowe ciuchy zwierzak zaśpiewał "Black and White" z repertuaru Kombi. Zdaniem Trzepiecińskiej pod maską niechybnie kryje się Patryk Vega, ponieważ "w jego filmach wszystko jest takie czarne i białe". Julia Kamińska dorzuciła do pieca, typując Andrzeja Krzywego. Kacper Ruciński z kolei postawił na Roberta Gawlińskiego.

d8w7gpc

Tymczasem na Twitterze większość widzów od razu "rozpoznała" Marcina Millera z Boysów. Nie tylko po charakterystycznym głosie, ale także po wskazówkach z życiorysu, które ujawnił zagadkowy uczestnik. Inną popularną propozycją widzów był Michał Milowicz. Z drugiej strony, Kot na pytanie detektywów odpowiedział, że nigdy nie był wokalistą, więc wszystkie typy (poza Patrykiem Vegą) brzmią mało prawdopodobnie.

To, kto kryje się pod maską Kota, okaże się najwcześniej w czwartym odcinku "Mask Singer". Udało mu się bowiem wygrać w dogrywce z Monsterem i przejść do kolejnego etapu.

Nie tylko Cichopek i Hakiel. Te rozstania gwiazd zszokowały Polaków

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d8w7gpc
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d8w7gpc