"Sprawa dla reportera". Znów było kuriozalnie - krzyki i szanty zamiast interwencji. Prawniczka aż wstała z miejsca

"Sprawa dla reportera" to kultowy program TVP
"Sprawa dla reportera" to kultowy program TVP
Źródło zdjęć: © Kadr z programu | AKPA

10.10.2023 11:45

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

W "Sprawie dla reportera" dzieją się rzeczy niezwykłe. W ostatnim odcinku nie było inaczej. Bohaterką była żona marynarza, nie obyło się więc bez szant.

Dawniej "Sprawa dla reportera" była programem, który miał prestiż i cieszył się szacunkiem widzów telewizji publicznej. Od kilku lat z show jest coraz gorzej, bo i sprawy są coraz bardziej niezwykłe, choć prowadzącej czasem zdarza się faktycznie komuś pomóc. Niedawno Elżbieta Jaworowicz usiłowała wywalczyć sprawiedliwość dla właścicieli psa oskarżonego o zjedzenie warzyw sąsiadowi. Historia Ciapunia stała się pożywką dla twórców memów. Nic dziwnego.

W ostatnim odcinku "Sprawy dla reportera" było dużo bardziej dramatycznie, ale widzowie usłyszeli też szanty, a w studiu doszło do bardzo głośnej wymiany zdań. Kłótnie w programie są na porządku dziennym - zaproszeni eksperci często muszą przekrzykiwać i oponentów, i bohaterów problematycznych spraw. Tym razem było podobnie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Kiedy i widzowie, i eksperci zobaczyli materiał dotyczący przemocy w rodzinie pani Anny, żony marynarza, alkoholika i człowieka przemocowego, zaczęła się część z poradami. W studiu doszło do dynamicznej wymiany zdań. Mecenas Eliza Kuna tak podekscytowała się sprawą utraty domu przez bohaterkę reportażu, że aż wstała z miejsca.

Wtedy szpilę wbił jej inny prawnik, Piotr Kaszewiak. - Może na krzesło proszę wejść - rzucił do koleżanki. Ale to nie koniec. Kunę zirytowała bowiem wypowiedź mecenas Moniki Zawadzkiej, która spytała ofiarę przemocy domowej o to, dlaczego nie rozwiodła się wcześniej. - Ja jestem w szoku - oceniła pytanie koleżanki Kuna, która uznała je za zbędne i nie na miejscu.

Problemem bohaterki ostatniej "Sprawy dla reportera" była przemoc i utrata majątku, dlatego w studiu znaleźli się prawnicy, zresztą są to stali eksperci programu. Do odcinka z marynarskim akcentem (w trakcie widzowie usłyszeli szanty "Morskie opowieści"), zaproszono jednak także ekskapitana żeglugi. Czy jego obecność coś wniosła? Raczej nie.

"Sprawę dla reportera" z marynarskimi akcentami znajdziecie na VOD TVP.

W najnowszym odcinku podcastu "Clickbait" sprawdzamy, jak bardzo Netflix zmasakrował "Znachora", radzimy, dlaczego niektórych seriali lepiej nie oglądać w Pendolino oraz żegnamy się z "Sex Education", bo chyba najwyższy już czas, nie? Możesz nas słuchać na Spotify, w Google Podcasts, Open FM oraz aplikacji Podcasty na iPhonach i iPadach.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (9)
Zobacz także