Trwa ładowanie...

"Ślub od pierwszego wejrzenia": Maciej wydał oświadczenie. Stawia produkcji poważne zarzuty

"Moim zdaniem odcinek finałowy został tak 'sprytnie' zmontowany, aby zaciekawić widzów i podbić oglądalność, nie licząc się z falą hejtu, która się wylała" - napisał Maciej, stawiając poważne zarzuty producentom programu. Uczestnik "Ślubu od pierwszego wejrzenia" przeprosił też żonę i przyznał się do błędu.

Maciejowi nie spodobało się to, jak pokazano go w finale. Uczestnik "Ślubu od pierwszego wejrzenia" zarzucił twórcom napędzanie fali hejtu Maciejowi nie spodobało się to, jak pokazano go w finale. Uczestnik "Ślubu od pierwszego wejrzenia" zarzucił twórcom napędzanie fali hejtu Źródło: Kadr z programu
d3pjs46

Finał ósmej edycji "Ślubu od pierwszego wejrzenia" za nami, ale wielkie emocje wciąż rozpalają nie tylko widzów, ale i uczestników telewizyjnego programu. Choć przed kamerami wszyscy zapewniali, że nie żałują udziału w "telewizyjnym eksperymencie", to już ich reakcje po emisji programu są nieco odmienne. Nie wszystkim uczestnikom spodobało się to, jak wypadli na ekranie i to, jak w związku z tym zostali odebrani przez widzów.

Maciej Mikołajczak, kierowca tira ze Szczecina, którego eksperci połączyli z Martą, mamą dwuletniego Rysia, był jednym z najbardziej krytykowanych w mediach społecznościowych uczestników ósmej edycji. Podpadł zwłaszcza swoim podejściem do małżonki, która nie spełniała jego oczekiwań zarówno pod względem wyglądu, jak i stylu życia.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"Ślub od pierwszego wejrzenia" TVN. Największe porażki programu

Kiedy w finałowej konfrontacji, podczas podsumowania eksperymentu z psycholożkami, wspominał o swoich "toaletowych przygodach" i przypisał żonie dziwne zachowania, czara goryczy się przelała. Wygląda na to, że Maciej zdobył się na refleksję. Na instagramowym profilu zamieścił oświadczenie, w którym przeprosił za swoje słowa Martę i przyznał się do błędu, jakim niewątpliwie było dzielenie się zbyt prywatnymi przeżyciami przed kamerami.

"Przyznaję, że w tamtym momencie padły słowa, które nie powinny wyjść z moich ust, za co przepraszam Martę. Teraz już wiem, że telewizja i internet nie są miejscem do wyciągania tak prywatnych brudów na światło dzienne" - napisał Maciej, który jednocześnie nie kryje żalu pod adresem twórców programu. Uczestnik "Ślubu od pierwszego wejrzenia" wysunął mocne oskarżenia.

d3pjs46

"Moim zdaniem odcinek finałowy został tak 'sprytnie' zmontowany, aby zaciekawić widzów i podbić oglądalność, nie licząc się z falą hejtu, która się wylała" - zauważa Maciej, zwracając uwagę na rozbieżność produkcji programu z deklaracjami i apelem ekspertów.

"Przed premierą sezonu ŚOPW eksperci apelowali do widzów o nie hejtowanie, a montaż zrobił wszystko, aby było wręcz na odwrót. Gdzie tu sens, gdzie logika?" - pyta Maciej, który wspomina o swoich trudnych doświadczeniach.

"Dzięki rodzinie i bliskim radzę sobie z tym, co się wylało i co jeszcze przede mną (chociaż wolałbym już nie doświadczać tej mowy nienawiści)".

W najnowszym odcinku podcastu "Clickbait" zachwycamy się "The Office", krytykujemy "The Crown", rozgryzamy "The Bear", wspominamy "Barry’ego" i patrzymy przez palce na "Na zachodzie bez zmian". Możesz nas słuchać na Spotify, w Google Podcasts, Open FM oraz aplikacji Podcasty na iPhonach i iPadach.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d3pjs46
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d3pjs46