"Lolitki", a nie emerytki. Widzowie rozczarowani seniorami z "Sanatorium miłości" TVP

Widzowie TVP czekają na premierę kolejnego sezonu "Sanatorium miłości", ale nie są bezkrytyczni wobec produkcji TVP
Widzowie TVP czekają na premierę kolejnego sezonu "Sanatorium miłości", ale nie są bezkrytyczni wobec produkcji TVP
Źródło zdjęć: © AKPA

14.12.2022 09:39, aktual.: 14.12.2022 10:15

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Zbliża się piąty sezon "Sanatorium miłości", ale premierze programu TVP coraz wyraźniej towarzyszy krytyka internautów. Narzekają, że uczestnicy popularnego formatu TVP mają coraz mniej wspólnego z typowymi emerytami. Niektórzy fani doszukują się nawet spisku.

Iwona i Gerard z drugiej edycji "Sanatorium miłości" to jak dotąd jedyna para, która faktycznie zalazła prawdziwe uczucie przed kamerami. Udział w popularnym formacie TVP pomógł jednak pośrednio wielu uczestnikom w znalezieniu swojej drugiej połówki. Rozpoznawalność zdobyta w programie sprawiła, że dziś kilkoro bohaterów poprzednich edycji jest w szczęśliwych związkach.

Z pewnością na to samo, jak i na udział w wielkiej przygodzie, liczą także uczestnicy piątej edycji, która już 1 stycznia będzie mieć premierę w telewizyjne Jedynce. Kilka dni temu w siedzibie TVP odbyła się konferencja prasowa z udziałem bohaterów najnowszego sezonu oraz twórcami programu.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Poznaliśmy dwanaścioro seniorów z różnych stron Polski (i nie tylko), których zaproszono do zabawy w Busku-Zdroju. Na oficjalnym profilu programu na Instagramie pojawiły się zdjęcia uczestników i ponownie wybrzmiały głosy krytyki. Zdaniem internautów, z każdą kolejną edycją emeryci zapraszani do programu mają coraz mniej wspólnego z tytułowymi seniorami.

Widzowie czują wyraźny rozdźwięk między emerytami, których spotykają w swoim otoczeniu na co dzień, a tymi, których od kilku sezonów pokazują kamery TVP. Ich zdaniem to, co widzą w programie, jest kompletnie oderwane od rzeczywistości nad czym zresztą ubolewają.

"Same modelki i businesswoman. Prawdziwi emeryci to już chyba byli w pierwszej edycji" -  podsumowała jedna z fanek "Sanatorium miłości". Inna stwierdziła złośliwie: "Same lolitki. Ciekawe, jakby dali takie prawdziwe emerytki".

"Przykre, że zwykły emeryt raczej nie weźmie udziału. Myślę, że pierwsza edycja to byli emeryci. Niestety im dalej, tym edycja stawia na bogatych" - zauważył kto inny, wyraźnie tęskniący za klimatem pierwszej edycji. Niektórzy nawet doszukują się spisku w naborze do programu. Jak się domyślają, drzwi do produkcji wcale nie są otwarte dla każdego.

"Jestem ciekawa, co jest przepustką do udziału w tym programie, bo chyba nie tylko trzeba być emerytem? Należy być emerytem z wyższej półki lub mieć jakieś specjalne względy lub znajomości!" - napisała z oburzeniem kolejna fanka programu TVP.

Przypomnijmy, że niezapomnianą przygodę w Busku-Zdroju przeżyli: Joanna i Iwona z Warszawy, Anita z Bydgoszczy, Bożena z Augustowa, Ewa z Tarnowskich Gór, Urszula z Gdańska, Adam z Goliny, Józef z Wałbrzycha, Zbigniew ze Szczecina, Zdzisław z Tczewa, Krzysztof z Torunia oraz Dariusz z Lillestrřm w Norwegii. Ich uczuciowe perypetie będzie można śledzić na ekranie od 1 stycznia. Premiera piątego sezonu w telewizyjnej Jedynce o godzinie 21:20.

Uczestnicy piątej edycji "Sanatorium miłości" TVP
Uczestnicy piątej edycji "Sanatorium miłości" TVP© AKPA | AKPA

W najnowszym odcinku podcastu "Clickbait" rozkminiamy "1899" z Maciejem Musiałem, analizujemy "Zepsutą krew" na Disney+, a także polecamy (lub nie) "Kulawe konie", "Do ostatniej kości""Nie martw się, kochanie". Możesz nas słuchać na Spotify, w Google Podcasts, Open FM oraz aplikacji Podcasty na iPhonach i iPadach.

Źródło artykułu:WP Teleshow
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (86)
Zobacz także