Pochowali Perry'ego. Spoczął obok studia "Przyjaciół"

Matthew Perry zmarł w sobotę, 28 października 2023 roku
Matthew Perry zmarł w sobotę, 28 października 2023 roku
Źródło zdjęć: © Getty Images | Charley Gallay

04.11.2023 09:03, aktual.: 04.11.2023 09:45

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Minął tydzień od niespodziewanej śmierci 54-letniej gwiazdy "Przyjaciół", Matthew Perry'ego. W piątek, 3 listopada, odbyła się intymna ceremonia pogrzebowa aktora. Pomimo ogromnego poruszenia, jakie wywołało jego odejście w branży i wśród fanów na całym świecie, w ostatniej drodze serialowemu Chandlerowi towarzyszyło zaledwie 20 osób.

Matthew Perry został odnaleziony martwy w sobotę, 28 października, w wannie z hydromasażem w swoim domu w Los Angeles. Na tydzień przed śmiercią aktor opublikował nawet zdjęcie z tego miejsca. Przed kilkoma dniami pojawiły się pierwsze wyniki badań toksykologicznych wykonanych w celu potwierdzenia przyczyny zgonu. W piątek, 3 listopada 2023 roku, odbył się pogrzeb gwiazdora.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Skromna ceremonia pogrzebowa Perry'ego

Jak podaje "Daily Mail", ceremonia pogrzebowa, trwająca około godziny, miała miejsce na Forest Lawn Cemetery w Los Angeles. Co ciekawe, cmentarz znajduje się naprzeciwko Warner Bros. Studios, gdzie nakręcono 10 sezonów "Przyjaciół" – sitcomu, który stał się przełomem w karierze Perry'ego. Aktor został pochowany wśród wielu innych znanych osób, m.in. Carrie Fisher, Paula Walkera, Brittany Murphy, Bette Davis czy Bustera Keatona.

Rodzice aktora na pogrzebie
Rodzice aktora na pogrzebie© Licencjodawca | GIGU

W ostatnim pożegnaniu gwiazdora wzięły udział tylko najbliższe mu osoby, na czele z jego matką, 84-letnią Suzanne, i 76-letnim dziennikarzem "Dateline", ojczymem Keithem Morrisonem, który także niósł trumnę pasierba. Nie zabrakło również ojca Perry'ego, 82-letniego Johna.

Na pogrzebie pojawili się również słynni koledzy z planu. Jennifer Aniston, Lisa Kudrow, Courteney Cox i David Schwimmer, o smutnych twarzach i cali ubrano na czarno, przybyli razem, aby pożegnać jednego z "Przyjaciół". W poniedziałek ekipa wydała wspólne oświadczenie, w którym wyznali, jak bardzo zszokowani i zasmuceni są informacją o jego śmierci.

"Jesteśmy dogłębnie zdruzgotani stratą Matthew. Byliśmy czymś więcej niż kolegami z planu. Jesteśmy rodziną. Zostało tak wiele do powiedzenia, ale teraz potrzebujemy chwili, by przeżyć żałobę po tej niezgłębionej stracie. W swoim czasie powiemy więcej, o ile będziemy w stanie" – czytamy w opublikowanej przez nich wiadomości.

Nie wiadomo, czy to aktor poprosił o ten rodzaj pochówku, czy zdecydowała o tym rodzina. Niejasne jest również, czy w późniejszym czasie odbędzie się bardziej publiczna ceremonia związana ze śmiercią Perry'ego.

W najnowszym odcinku podcastu "Clickbait" rozmawiamy o "Czasie krwawego księżyca" i prawdziwej historii stojącej za filmem Martina Scorsese, sprawdzamy, czy jest się czego bać w "Zagładzie domu Usherów" i czy leniwiec-morderca ze "Slotherhouse" to taki słodziak, na jakiego wygląda. Możesz nas słuchać na Spotify, w Google Podcasts, Open FM oraz aplikacji Podcasty na iPhonach i iPadach.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (28)
Zobacz także