Oceniają "polskiego Zełenskiego". Polsat zbiera cięgi od widzów

Marcin Hycnar jako Ignacy Konieczny
Marcin Hycnar jako Ignacy Konieczny
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe
Magdalena Sawicka

05.03.2023 12:49, aktual.: 22.01.2024 10:53

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

"Sługa narodu" z Wołodymyrem Zełenskim był na Ukrainie prawdziwym hitem. W sobotę 5 marca debiutował polski odpowiednik tego serialu. Widzowie są zaskoczeni i na gorąco oceniają produkcję. Nie pozostawiają na Polsacie suchej nitki.

Kilka lat temu Okił Khamidow, reżyser "Świata według Kiepskich", zakupił prawa do polskiej wersji "Sługi narodu" od Wołodymyra Zełenskiego. Było to na długo przed tym, jak aktor i satyryk został prezydentem. Gdy w 2019 r. objął urząd, temat adaptacji ukraińskiego hitu z 2015 r. powrócił. W 2023 r. w końcu udało się go zrealizować.

W sobotę 5 marca polski "Sługa narodu" zadebiutował w Polsacie i na platformie Polsat Box Go. W postać graną w oryginale przez Zełenskiego wcielił się Marcin Hycnar - aktor teatralny, filmowy, telewizyjny i dubbingowy znany głównie z roli drugoplanowych. W obsadzie znaleźli się również: Krzysztof Dracz, Danuta Stenka, Dorota Kolak, Sławomir Orzechowski, Magdalena Popławska, Mirosław Zbrojewicz i Krzysztof Stelmaszyk.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

O "Słudze narodu" było głośno na długo przed premierą. Biorąc pod uwagę fakt, że odpowiedzialny był za niego twórca "Świata według Kiepscy" widzowie spodziewali się raczej lekkiej komedyjki. Zdaje się, że ich oczekiwania zostały spełnione, ponieważ aspekt humorystyczny produkcji jest zachwalany przez internautów.

"Byłem sceptycznie do niego nastawiony. Nawet pozytywnie się zdziwiłem, na razie jest dobrze", "Bardzo mi się podoba, uśmiałam się do łez", "Na razie super, śmieszny, trzymający w napięciu", "Dla mnie bomba, super się zaczęło, przynajmniej pośmiać się można i już uwielbiam ten serial" - czytamy na Instagramie i Facebooku.

Wiele osób zachwalało też obsadę, zwłaszcza Marcina Hycnara. Niestety, widzowie mają sporo zastrzeżeń do samego Polsatu. Chodzi o przerwy reklamowe.

"Masakra! 10 minut filmu i od razu 10 minut reklam. To chore!!!", "Super, tyko po co te reklamy", "Zapowiada się dobry komediowy serial, tylko z tymi reklamami to przesada", "Serial fajny, ale te reklamy w trakcie to porażka", "Super serial, tylko realizacja Polsatu do bani. Chodzi mi tu o reklamy co chwilę. Może lepiej byłoby dwa odcinki połączyć w jeden" - komentują internauci.

W najnowszym odcinku podcastu "Clickbait" znęcamy się nad ofertą SkyShowtime (ale chwalimy "Yellowstone"), podziwiamy Brendana Frasera w "Wielorybie" i nabijamy się z polskich propozycji na Eurowizję. Możesz nas słuchać na Spotify, w Google Podcasts, Open FM oraz aplikacji Podcasty na iPhonach i iPadach.

Widzowie mogą mieć nieco racji. Jeden odcinek "Sługi narodu" trwa 22 min. W ramówce na epizod zarezerwowano 30 min. Wychodzi więc na to, że 1/3 emitowanego na antenie Polsatu show to reklamy.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Zobacz także