WP
big brother

Big Brother. Pierwszy odcinek i już nie brakuje kontrowersji

Kultowy "Big Brother" wrócił na antenę i budzi sporo emocji. Pierwszy odcinek przysporzył ich nie tylko widzom, ale i uczestnikom. Widzowie mogą już snuć pierwsze teorie spiskowe.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Big Brother 2019. Pierwsze koty za płoty.
Big Brother 2019. Pierwsze koty za płoty. (Facebook.com)
WP

Po latach Wielki Brat jest kobietą, a uczestnicy nie są zamknięci w ciasnych pomieszczeniach, za to w przestronnym domu. Reguły z kolei na pierwszy rzut się nie zmieniły. Uczestnicy mają do wykonania różne zadania, są odcięci od świata zewnętrznego i internetu, i muszą się jakoś dogadać.

Zobacz też: "Big Brother": co dziś robi Manuela Jabłońska?

WP

Tuż po tym, jak zakończyło się wprowadzające do programu show, uczestnicy poznali pierwsze zadanie. Przekazał je Daniel, góral słynący z morsowania w ekstremalnie niskich temperaturach.

Agnieszka i Maciek, którzy walczą o pozostanie w domu Wielkiego Brata, usłyszeli, że pierwszą noc spędzą na podwórku. Daniel mógł zdecydować, czy zostanie w domu, czy spędzi noc na zewnątrz. Wybrał tę zdecydowanie cieplejszą opcję. Chwilę później został poproszony przez Wielkiego Brata o przejście do pokoju zwierzeń.

Tam w dziwnej rozmowie usłyszał, czy nie czuje się winny sytuacji. Daniel dość przytomnie zauważył, że nawet gdyby spędził noc z Maćkiem i Agnieszką, niewiele by to zmieniło. Jedyne, co mógłby zrobić, to przytulić ich na mrozie. Góral miał 5 minut, by przekazać dwójce uczestników to, co wie na temat przetrwania w niskich temperaturach.

WP

PRZECZYTAJ: "Big Brother" — transmisja. Gdzie oglądać program na żywo w telewizji i online?

Niektórym osobom w domu ta sytuacja się nie spodobała. I tu doszło do pierwszego zgrzytu. Jednak dyskusja zdała się na nic, bo ostatecznie nikt za Agnieszką i Maćkiem się nie wstawił. Wzięli ze sobą papierosy, alkohol i koce, i rozłożyli się na tarasie.

Po wypiciu butelki wina Maciek ewidentnie stracił nad sobą kontrolę. Gdy domownicy bawili się w najlepsze, jemu to nie pasowało. W żartach w którymś momencie zdjął spodnie i wypiął się w stronę uczestników. Agnieszka skomentowała to krótko: "nawaliłeś się jak bąk". Chwilę wcześniej oboje stwierdzili, że w ogrodzie pewnie i tak nie ma kamer. No cóż.

WP

Tymczasem Wielki Brat mozolnie zaczął budować respekt wobec siebie. Było kolejne zadanie, w którym obstawiali pieniądze na zakupy. Był i quiz o domownikach, a za poprawne odpowiedzi bohaterowie show mogli spać tego wieczoru w sypialni. Łóżek było o połowę mniej, niż uczestników. To się dopiero nazywa integracja.

Po tym pierwszym odcinku z pewnością pojawią się pierwsze teorie spiskowe. A wszystko to przez jedną rozmowę, która toczyła się pomiędzy Danielem a Łukaszem. Chłopak zapytał Daniela wprost, jaki ma stosunek do wiary. Ten zdziwił się pytaniem. – Masz jakieś przecieki? – rzucił góral. Zakłopotany Łukasz wykręcał się od odpowiedzi i zapewniał, że oczywiście nic takiego. – Masz jakieś przecieki. Na sto procent! – skwitował Daniel, który nie zdążył się jeszcze dać poznać uczestnikom jako głęboko wierzący człowiek.

Przypomnijmy, że Łukasz nie jest naturszczykiem i ma już doświadczenie w telewizyjnych produkcjach. Tyle że to "Big Brother" a nie "Agent". Tu nie chodzi o to, by grać przeciwko drugiemu uczestnikowi. Może części domowników udzieliła się paranoja bohaterów konkurencyjnego show stacji? A może coś w tym jest?

Z programem pożegnała się Agnieszka. Maciek natomiast został pełnoprawnym bohaterem programu.

WP
Polub WP Teleshow
WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP