Trwa ładowanie...
ycipk-3kqnuh

Żenująca wpadka w programie na żywo. Prezenterka nazwała czarnoskórego kolegę "gorylem"

Alex Housden na długo zapamięta to, co wydarzyło się w jednym z programów na żywo. Po tym, jak nazwała czarnoskórego kolegę gorylem, dwa razy zastanowi się, zanim z kogoś zażartuje.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Prezenterka nazwała czarnoskórego kolegę "gorylem". Musiała przeprosić
Prezenterka nazwała czarnoskórego kolegę "gorylem". Musiała przeprosić (Youtube.com)
ycipk-3kqnuh

"Urok" programów emitowanych na żywo polega na tym, że nigdy nie wiadomo, co może się w nich wydarzyć. Przejęzyczenia, wpadki, nerwowe śmiechy i próby ratowania programu to "chleb powszedni" dziennikarzy.

Wystarczy choćby wspomnieć, jak kilka lat temu Anita Werner w rozmowie z ambasadorem Izraela przejęzyczyła się i powiedziała: "Batman i rabin" zamiast "Batman i Robin". Niby nic, ale wyszła z tego bardzo niezręczna sytuacja.

ZOBACZ WIDEO: Agata Młynarska: Kiedyś mocno przeżywałam swoje telewizyjne wpadki

ycipk-3kqnuh

Klasykiem gatunku jest również słynna wpadka Kamila Durczoka, która, mamy wrażenie, będzie się za nim ciągnąć do końca życia. Ale nie ma się czemu dziwić. Widzowie rzadko kiedy są świadkami nieoficjalnych rozmów, które toczą się poza anteną, a zwłaszcza tak ostrej reprymendy, jakiej były szef "Faktów" udzielił współpracownikowi - Rurkowi.

Choć afera po tej gafie Durczoka była ogromna, po latach prezenter przyznał w programie "W roli głównej", że nie cofnąłby żadnego z wypowiedzianych wówczas słów. Wszak apel poskutkował, niedługo potem stół zalśnił i sprzedano go na aukcji WOŚP za 15 tys. złotych.

PRZECZYTAJ TEŻ: Eurowizja: Wpadka organizatorów. Przypadkowo zdradzili miejsce najbliższego finału

ycipk-3kqnuh

Ale spokojnie, wpadki na antenie zdarzają się również zagranicznym dziennikarzom. Przykład? Lokalny kanał KOCO w Oklahoma City wyemitował ostatnio materiał o małym gorylu. Gdy wideo dobiegło końca, Alex Housden, prowadząca program, jak gdyby nigdy nic, powiedziała do czarnoskórego kolegi siedzącego obok, Jasona Hacketta, że zwierzak "jest do niego trochę podobny".

Prezenterka długo nie rozumiała, że jej żart był po prostu żenujący. Dopiero gdy jej profile w mediach społecznościowych zalały krytyczne komentarze internautów, zreflektowała się. Następnego dnia ze łzami w oczach przepraszała Jasona Hacketta i widzów za swój mało wyszukany dowcip.

- Powiedziałam wczoraj coś, co było nierozważne, nieodpowiednie i bardzo krzywdzące. Chcę ci powiedzieć, że przepraszam z głębi serca za to, co powiedziałem. Wiem, że to było złe i nieodpowiednie. Bardzo mi przykro - mówiła łamiącym się głosem.

ycipk-3kqnuh

PRZECZYTAJ TEŻ: Wpadka w programie Polsatu. Polska Policja wyśmiała ten błąd

Choć mężczyzna przyjął przeprosiny, zaznaczył, że słowa koleżanki bardzo go zraniły. Na koniec dodał, że chciałby, aby ta sytuacja czegoś ją oraz widzów nauczyły.

0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-3kqnuh

ycipk-3kqnuh
ycipk-3kqnuh