Trwa ładowanie...

Wpadka w programie na żywo. Reporterka TVN24 nie kryła szoku

Praca reportera to nie rurki z kremem. Zewsząd czyhają różnej maści niebezpieczeństwa. Przekonała się o tym Agata Adamek. Dziennikarka TVN24 podczas relacji na żywo nagle dostała w twarz blendą. - Przeżyłam, proszę państwa - wybrnęła Adamek, która całą sytuację błyskawicznie obróciła w żart.

Agata Adamek TVN24 przeżyła chwile grozy Agata Adamek TVN24 przeżyła chwile grozy Źródło: Materiały prasowe
d4c9x35
d4c9x35

To miało być wejście jak każde inne. Reporterka TVN24 relacjonowała na żywo, komentując decyzję Ministra Zdrowia o wprowadzeniu "rejestru ciąż" i reakcje polityków.

Nagle na Agatę Adamek przewrócił się stojak z blendą. Dziennikarka wykazała się niebywałym refleksem i szybko odsunęła głowę, a przesłona minęła jej twarz dosłownie o włos.

W pierwszej chwili dziennikarka nie kryła szoku. Jednak błyskawicznie odnalazła się w zaskakującej sytuacji, pokazując przy tym profesjonalizm i poczucie humoru.

ZOBACZ TEŻ: Te programy kochała Polska. Zniknęły z anteny TVP

- Przeżyłam, proszę państwa, ale muszę państwu pokazać, co przed chwilą uderzyło mnie w głowę. To jest taka rama przysłaniająca słońce. Żyję… chyba wszystko jest w porządku, chyba że później okaże się, że nie - mówiła rozbawiona Adamek.

d4c9x35

- Mogło być gorzej. Mógł na mnie polecieć ten statyw, który jest ledwo do udźwignięcia - mówiąc to, Adamek pokazała ciężkie, metalowe "ustrojstwo".

- Mam nadzieję, że nie ma takiej siły, która by przeszkodziła Agacie w relacjonowaniu na naszej antenie. Bardzo ci dziękuję, nie daj się proszę i uważaj na siebie - skomentowała zajście prezenterka w studiu TVN24.

- Jestem kitesurferką. Wiem, co znaczy wiatr - odparła Adamek, zanosząc się od śmiechu.

d4c9x35

Filmik z niefortunnym momentem Adamek wrzuciła na swojego Twittera.

"Kiedy w poniedziałek wszystko mówi człowiekowi, że kiedy wieje, trzeba być na Helu" - napisała, nawiązując do swojej wypowiedzi na wizji.

Przypominajmy, że Adamek nie jest pierwszą dziennikarką "zaatakowaną" przez sprzęt. W listopadzie opisywaliśmy podobną sytuację. Wtedy niebywałym refleksem wykazał się korespondent TVP w Waszyngtonie Rafał Stańczyk.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d4c9x35
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d4c9x35