W TVN24 Żebrowski wygarnął władzy. Ostro o Kaczyńskim, Ziobrze i Rydzyku

W TVN24 Michał Żebrowski wyliczył, jakiej Polski nie chce i o jakiej marzy
W TVN24 Michał Żebrowski wyliczył, jakiej Polski nie chce i o jakiej marzy
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe

01.10.2023 10:55, aktual.: 01.10.2023 12:03

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

1 października odbywa się Warszawie Marsz Miliona Serc. Obecność na nim zapowiedział Michał Żebrowski. W TVN24 aktor podał powody, dlaczego maszeruje ulicami stolicy. Wyliczał prawie trzy minuty i nie gryzł się w język.

O godz. 12 w Warszawie rozpoczął się Marsz Miliona Serc. W TVN24 od rana pokazywano przygotowania i rozmawiano z ludźmi, którzy ściągnęli do stolicy z różnych zakątków Polski.

W studiu pojawił się też Michał Żebrowski, który zapewnił, że będzie obecny na marszu. Na pytanie, dlaczego weźmie w nim udział, aktor wygłosił prawie trzyminutowy monolog, w którym po kolei wyłuszczył jego zdaniem najważniejsze powody.

Żebrowski wygarnął rządowi PiS, konkretnym politykom, mówił o aferach i zdradził, jakiej Polski oczekują uczestnicy marszu.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

- Oczywiście, że pójdziemy na marsz. Dlatego, że nie chcemy, aby w Polsce była Rosja. Nie chcemy państwa skorumpowanego. Nie chcemy państwa, w którym prezydent kraju mówi o innych chodzących do kina, że są świniami. Nie chcemy państwa, w którym premier dorabia się majątku w wysokości 100 mln zł w ciągu kilku lat. Chcemy Polski, która szanuje Lecha Wałęsę, która szanuje Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy i Jerzego Owsiaka. Nie chcemy państwa, w którym podczas finału WOŚP ktoś wbiega i wbija nóż w brzuch polityka i go zabija - wyliczał Żebrowski, ale to był dopiero początek.

Aktor mówił dalej o aferze wizowej i polityce Lasów Państwowych.

- Nie chcemy w końcu państwa, w którym z naszych podatków budujemy płot, a potem przystawiamy do niego drabinę i mówimy, że ten, kto ma 5 tys. dol., może po tej drabinie przejść. Nie chcemy też kraju, w którym okradani są polscy rolnicy, gdzie handluje się za ich plecami zbożem. Nie chcemy sprzedaży polskiego drewna do Chin. Nie chcemy sprzedaży polskich lasów - mówił dalej Żebrowski.

Pojawił się też wątek miejsca Polski na arenie międzynarodowej i dewaluacji zawodu nauczyciela.

- Chcemy Polski, która się liczy w Unii Europejskiej, która nie przegrywa głosowań w stosunku 27:1. Chcemy też kraju, w którym zawód nauczyciela jest powodem do dumy, który jest czymś prestiżowym - ciągnął aktor.

Żebrowski uderzył też w konkretne nazwiska związane z obozem władzy: Zbigniewa Ziobrę, Tadeusza Rydzyka i Jarosława Kaczyńskiego. Choć nie wymienił ich z imienia i nazwiska, wiadomo, kogo miał na myśli.

- Nie chcemy ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego w jednej osobie, który wychodzi z pistoletem w gaciach i pokazuje, że tak można robić, będąc członkiem rządu. Nie chcemy socjopatów, którzy rządzą Polską i nienawidzą innych ludzi. Nie chcemy Rasputina z Torunia i drugiego niekochanego dziecka, człowieka nieszczęśliwego z Żoliborza, którzy skłóca i dzieli naród, robiąc mam wielką krzywdę - mówił Żebrowski.

Michał Żebrowski poruszył też wątek mediów publicznych zawłaszczonych w 2016 r. przez PiS.

- Chcemy też naszych mediów, które należą do nas. Nie chcemy, aby bandyci medialni je zawłaszczali i nie pozwalali wielu milionom Polaków się w nich wypowiadać.

Na końcu monologu aktor opowiedział, jakiej Polski chcą ludzie, którzy zjechali do Warszawy.

- Mógłbym mówić, mówić i mówić. Ale tak naprawdę mamy dość afer, które aferami poganiają następne afery. Chcemy po prostu kraju kulturalnego, praworządnego, w którym panuje miłość i zaufanie do innych - postawił kropkę nad "i".

Michał Żebrowski w rozmowie z TVN24 podkreślił też, czego oczekuje po wyborach.

- Czekamy na prawdziwe rozliczenie - stwierdził aktor.

Gośćmi najnowszego odcinka "Clickbaitu" są Kamila Urzędowska (pięknie malowana Jagna z "Chłopów") oraz Jan Kidawa-Błoński (reżyser sequela kultowej "Różyczki"). Na tapet wzięliśmy też: "Kosa", "Horror Story", "Imago", "Freestyle", "Święto ognia""Tyle co nic", czyli najciekawsze filmy 48. festiwalu Polskich Filmów Fabularnych. Możesz nas słuchać na Spotify, w Google Podcasts, Open FM oraz aplikacji Podcasty na iPhonach i iPadach.

Źródło artykułu:WP Teleshow
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (585)
Zobacz także