Trwa ładowanie...
d3ebeue

W "Rolnik szuka żony" jeszcze nigdy nie było tak ostro. Awantura Marleny i Seweryna przejdzie do historii

Takiego obrotu spraw nikt się nie spodziewał. Nawet ci, którzy od początku nie wierzyli w tę miłość. Marlena i Seweryn rozstali się na oczach widzów, wszczynając przy okazji awanturę. Jak zdradził w rozmowie z Wirtualną Polską Konrad Smuga, reżyser "Rolnik szuka żony", para ponownie się spotka. I nie będzie to romantyczna randka.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
"Rolnik szuka żony". Marlena i Seweryn skoczyli sobie do gardeł
"Rolnik szuka żony". Marlena i Seweryn skoczyli sobie do gardeł (Youtube.com)
d3ebeue

Miała być miłość do grobowej deski, była awantura i skakanie sobie do gardeł. Zamiast hucznego ślubu - głośne rozstanie. Wyzwiska, łzy i wzajemne oskarżenia. Związek Marleny i Seweryna oficjalnie przeszedł do historii, a scena, której byli bohaterami, zapisała się na kartach programu. Do tej pory, a mamy już 6. edycję, takiej sytuacji jeszcze nie było. Ale od początku.

ZOBACZ WIDEO: Seweryn z "Rolnika" przeszedł wiele. Jego historia jest poruszająca

Przedostatni odcinek "Rolnik szuka żony" dawał nadzieję, że związek Marleny i Seweryna będzie dążył do szczęśliwego finału. Były wyznania, pocałunki, trzymanie za ręce i przytulanie. Niestety, w ostatnim odcinku, gdy przyszedł czas, aby to rolnik odwiedził swoją wybrankę, okazało się, że ich romans dawno wygasł. O kulisach rozstania postanowili opowiedzieć, a właściwie wykrzyczeć, na oczach kamer.

d3ebeue

- Zostałam dwa dni u niego. Gotowałam mu śniadania, obiady, kolacje. A on powiedział mi: "Marleno, chyba za bardzo się zaangażowałaś". (...) Byłam głupia, naiwna. On mnie wykorzystywał - powiedziała na początku rozżalona Marlena, która nie ukrywała, że chciałaby jak najszybciej założyć rodzinę.

Dziewczyna wielokrotnie powtarzała bowiem w programie, że za rok chciałaby być narzeczoną rolnika i urodzić mu co najmniej trójkę dzieci.

Youtube.com

- Naciskała na mnie. Zarzuciła mi, że jesteśmy parą już po dwóch dniach znajomości. (...) W pewien sposób mi groziła, wystraszyło mnie to. Mówiła, że mnie zniszczy - bronił się Seweryn.

d3ebeue

Marlena stwierdziła wówczas, że owszem, wyznała mu miłość, ale słowo "kocham" padło "po wypiciu trochę wina". Po chwili zaatakowała rolnika, zarzucając mu, że ten nie zna umiaru w piciu alkoholu.

- Ty też dużo pijesz i mi to bardzo przeszkadzało. Bardzo dużo pijesz.

- A kto powiedział, że w sobotę musi się tak napie..., bo to ostatni dzień, bo wyjazd? Dziecinne! - odbił piłeczkę.

- Jesteś oszustem. Bawiłeś się moimi uczuciami. Zachowałeś się jak gimbus. Z takim podejściem nigdy nie znajdziesz kobiety! - wykrzykiwała 22-latka.

d3ebeue

Dziewczyna wyznała też, że gdy w domu były jeszcze dwie kandydatki, ona i Seweryn w tajemnicy przed wszystkimi przytulali się i całowali. Zarzuciła mu, że skoro teraz ją odtrąca, to zgłosił się do programu nie po żonę, a po reklamę. Wszystko po to, by wypromować swój agroturystyczny biznes.

Youtube.com

W pewnym momencie awantura na tyle przybrała na sile, że byli kochankowie zaczęli obrzucać się wyzwiskami. Skoczyli sobie do gardeł, ujawniając jednocześnie to, co działo się w gospodarstwie, gdy nie było przy nich ekipy telewizyjnej. Marlena wyjawiła m.in., że dzięki kontaktowaniu się z Sewerynem poza programem doskonale wiedziała, jak będzie wyglądał jej pobyt na wsi.

- Bardzo dobrze wiedziałam, gdzie będę spała i co będę robiła. Dlaczego kazałeś mi kłamać w wywiadzie?! (...) Miałam dużo du...ów w życiu, ale takiego ch...a jeszcze nigdy! - rzuciła.

d3ebeue

- Ja też nie miałem nigdy takiej ku...! - odparował Seweryn.

- Bardzo się cieszę, że nie przyjechał do mnie. Bo moja rodzina by go zniszczyła - podsumowała zapłakana, gdy została sama.

Choć pary w "Rolnik szuka żony" nie zawsze kończyły znajomość przed ołtarzem (i nie ma w tym nic dziwnego), to takiego rozstania jeszcze nie wiedzieliśmy. Owszem, do tej pory zdarzały się łzy, zawiedzione nadzieje i złamane serca. Nigdy jednak pary nie decydowały się prać publicznie brudów i obrzucać się wzajemnie wulgaryzmami.

- To nie była pierwsza tak mocna scena w "Rolniku". Każdy, kto oglądał ubiegły sezon, wie o tym, że była podobna, no może padło mniej brzydkich słów, ale emocjonalnie równa, a może nawet mocniejsza. My pokazujemy tylko to, co przynosi życie. Jesteśmy zobowiązani, żeby widzom to pokazać. Pokazujemy prawdę, to, co dzieje się naprawdę - powiedział Konrad Smuga, reżyser programu, w rozmowie z Wirtualną Polską.

d3ebeue

- W następnym odcinku Marlena i Seweryn nie spotkają się, bo nie pojadą na randkę. Natomiast w finale się spotkają i to będzie bardzo ciekawa rozmowa... - dodał tajemniczo.

Załamana sytuacją Marlena powiedziała na koniec spotkania z Sewerynem, że boi się opinii, jaka po tym odcinku do niej przylgnie. Szkoda, że nie zastanowiła się wcześniej, zanim postanowiła opowiedzieć całej Polsce o swoim związku i jego burzliwych kulisach. Miejmy nadzieję, że w finałowym odcinku oboje zdecydują się zakopać wojenny topór.

PRZECZYTAJ TEŻ: "Rolnik szuka żony": Adrian i Ilona są razem. Po programie miłość kwitnie

d3ebeue

Podziel się opinią

Share

d3ebeue

d3ebeue