TVN relacjonował marsz 4 czerwca, TVP nie. A trzeba było. Wyniki mówią same za siebie

Marsz 4 czerwca. Opłacało się go relacjonować
Marsz 4 czerwca. Opłacało się go relacjonować
Źródło zdjęć: © AKPA, TVN24, TVP Info

06.06.2023 09:43, aktual.: 06.06.2023 11:19

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Marsz zorganizowany przez Donalda Tuska już za nami. Wiadomo, jaka była oglądalność wydarzenia, które TVN i Polsat relacjonowały ze szczegółami, a TVP omijała szerokim łukiem, pokazując np. Ogólnopolską Paradę Kół Gospodyń Wiejskich. Opłaciło się być na miejscu z kamerami.

4 czerwca w Warszawie odbył się marsz, w którym uczestniczyć mogło nawet pół miliona osób - nie tylko ze stolicy. Polityków opozycji wsparli ludzie z całej Polski. Transparenty przygotowywane na tę okazję hurtowo rozeszły się w mgnieniu oka, o czym informował Mariusz Szczygieł. Zdjęcia z zatłoczonych ulic i stacji metra obiegły media, podobnie jak memy z Telewizją Polską w roli głównej. Bo TVP udawała, że marszu nie ma, a jeśli nawet jest, to i tak sercem Polski miało być 4 czerwca Opoczno, a nie protestująca Warszawa.

TVN i Polsat mówiły o marszu, jeszcze zanim do niego doszło, a relację z Warszawy rozpoczęły przed południem. Marsz ruszył około godziny 12. Miał trwać do 14, ale pojawiło się na nim tak wiele osób, że wydarzenie przeciągnęło się przynajmniej o dwie godziny.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

W tym czasie widzowie TVN24 i Polsat News dostali mnóstwo informacji na temat akcji Donada Tuska, usłyszeli przemówienia polityków np. Lecha Wałęsy, ale i zwykłych ludzi. Zobaczyli ciągnące ulicami stolicy tłumy.

Sądząc po wynikach oglądalności, marsz był 4 czerwca tematem, który naprawdę widzów interesował. Jak podaje Press, relację w TVN śledziły średnio 594 tys. widzów, w TVN24 aż 1,22 mln. Publika Polsat News była mniejsza - 304 tys. widzów oglądało pierwszą część relacji, a 211 tys. drugą nadawaną po "Wydarzeniach" o 12:50.

TVP i TVP Info udawały, że sprawy nie ma. Stacje telewizji publicznej, która powinna informować widzów o wszystkich ważnych wydarzeniach, nawet jeśli są one niewygodne dla partii rządzącej, postawiły na realizację zupełnie innych tematów. O marszu wspominano mimochodem i w negatywny sposób, podkreślając mowę nienawiści. Mówiono o niskiej frekwencji, pokazywano puste ulice.

W czasie marszu TVP Info emitowała materiały archiwalne, relacjonowała spotkanie gospodyń wiejskich i wizytę Anny Moskwy w Radomiu. Miała widownię na poziomie 501 tys. do startu marszu, 431 tys., gdy ten ruszył i średnio 325-389 tys. widzów w trakcie wydarzenia. Publika wzrosła, gdy konkurencja skończyła relację z marszu.

Dane o widowni pochodzą z Nielsen Media, cytowane za serwisem Press.

W najnowszym odcinku podcastu "Clickbait" bierzemy na warsztat kontrowersje wokół "Małej syrenki", rozprawiamy o strajku scenarzystów i filmach dokumentalnych oraz zdradzamy, jakich letnich premier kinowych nie możemy się doczekać. Możesz nas słuchać na Spotify, w Google Podcasts, Open FM oraz aplikacji Podcasty na iPhonach i iPadach.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (226)
Zobacz także