"Kuchenne rewolucje": Gessler tańczy zorbę, czyli jak z greckiego dramatu wyszedł happy end!
Magda Gessler to taki typ człowieka, którego albo się kocha, albo nienawidzi. W przypadku ostatniej rewolucji, która dokonała się w Augustowie, właściciele restauracji "Grek Zorba" zdecydowanie zakochali się w popularnej restauratorce! Miłym gestom i wyrazom wdzięczności, za zmiany jakich dokonała Gessler, nie było końca! Autorka kuchennych rewolucji sama była tą sytuacją szczerze zaskoczona, bo jak wiemy, w ostatnim czasie nie cieszy się najlepszą opinią wśród restauratorów, których odwiedziła. Zdziwienie tym większe, że cała rewolucja sielanką nie była. Choć w lokalu panowała nadzwyczaj wakacyjna i przyjacielska atmosfera, sprzyjające warunki pracy wcale nie przykładały się na powodzenie restauracji. Trudno jednak wymagać efektów, jeśli w "Greku Zorbie" najaktywniejsza jest nie załoga, ale grupa wsparcia załamanej właścicielki! Jak Magda Gessler poradziła sobie z wszechobecnym rozprężeniem? Nie obyło się bez ostrych słów.