Ta mina mówi wszystko. Odebrał na wizji niezręczny telefon

Tomasz Sianecki odebrał kłopotliwy telefon
Tomasz Sianecki odebrał kłopotliwy telefon
Źródło zdjęć: © TVN24

16.08.2023 20:38, aktual.: 16.08.2023 21:41

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Nie milkną echa po aferze w "Szkle kontaktowym", po której z programem rozstało się trzech prowadzących. Niektórzy widzowie wciąż nie mogą wybaczyć TVN24, że doprowadzono do takiej sytuacji. Przykładem był gorzki telefon do studia, który postawił Tomasza Sianeckiego w niezręcznej sytuacji.

Przypomnijmy, że kilka miesięcy temu Krzysztof Daukszewicz niefortunnie zażartował na wizji ze "zmiany płci" w obecności Piotra Jaconia, ojca transpłciowej córki. Choć satyryk szybko zrozumiał swój błąd, wpadka w "Szkle kontaktowym" rozpętała prawdziwą burzę. W jej efekcie z programu zniknął nie tylko Daukszewicz, ale także Artur Andrus i Robert Górski, którzy sami odeszli na znak solidarności.

O aferze niedawno znowu zrobiło się głośno za sprawą wywiadu, którego udzielił syn satyryka. Tymczasem we wtorek 15 sierpnia do "Szkła kontaktowego" dodzwoniła się pani Maria z Łodzi, która wypowiedziała kilka mocnych słów w tym temacie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

- Żal mi bardzo, i muszę to powiedzieć, że nie ma pana Daukszewicza Krzysztofa, nie ma pana Andrusa i nie ma pana Górskiego, a został pan Jacoń - powiedziała fanka "Szkła kontaktowego".

Tomasz Sianecki, który prowadził feralny odcinek z Daukszewiczem, zapewnił panią Marię, że "po nikim to nie spłynęło, przepraszam za wyrażenie, jak po kaczce". Starsza pani jednak nie odpuszczała i powiedziała wprost, że "była świadkiem dramatu" i w obecnej sytuacji nie zamierza oglądać programów Piotra Jaconia.

- Pani Mario, mam prośbę. O "Szkle" rozmawiajmy. O innych programach proszę rozmawiać... - wszedł jej w słowo Sianecki. Ale rozmówczyni ciągnęła dalej, że to ona ma pilota i zamierza bojkotować Jaconia.

- Każdy z państwa ma ten przywilej i to prawo, że rzeczywiście może sam decydować - skwitował dyplomatycznie Sianecki i po zakończeniu rozmowy szybko przeszedł do innego tematu. Tomasz Jachimek, który siedział obok, nie powiedział o aferze Jaconia i Daukszewicza ani słowa.

W najnowszym odcinku podcastu "Clickbait" ogłaszamy zwycięzcę starcia kinowych hegemonów, czyli "Barbie""Oppenheimera", a także zaglądamy do "Silosu", gdzie schronili się ludzie płacący za Apple TV+. Możesz nas słuchać na Spotify, w Google Podcasts, Open FM oraz aplikacji Podcasty na iPhonach i iPadach.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (241)
Zobacz także