WP

"Sanatorium miłości": "Lubię jak kobieta ma trochę ciała i duże oczy"

Pierwszy odcinek "Sanatorium miłości" za nami. - W oczach seniorów pojawiło się oczekiwanie i radość - podsumowała Marta Manowska.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Uczestnicy i prowadząca "Sanatorium miłości"
Uczestnicy i prowadząca "Sanatorium miłości" (East News)
WP

Do sanatorium w Ustroniu przyjechało sześć energicznych kobiet i sześciu mężczyzn. To dwanaście osób o różnych temperamentach, zainteresowaniach i poglądach, które po raz pierwszy spotkały się na planie programu. Łączy ich jedno. Wszyscy szukają kogoś, kto będzie przy nich na dobre i na złe, a "Sanatorium miłości" ma im w tym pomóc.

ZOBACZ TAKŻE: Byliśmy na z kamerą na konferencji "Sanatorium miłości". Zobaczcie, jak się bawią seniorzy

WP

Widzowie poznali Ninę, która jest wulkanem energii, Wiesię, rozbawiającą wszystkich do łez oraz Walentynę, wrażliwą romantyczkę. Poza tym na ekranie pojawiła się też subtelna Małgorzata, refleksyjna ekolożka Teresa i Joanna. Paniom towarzyszą też charyzmatyczni mężczyźni. Marek, ukryty sportman, Cezary showman jakich mało czy długodystansowy kolaż, Ryszard. Oprócz nich w "Sanatorium miłości" wrażeń szukają Lesław, człowiek-dusza, Krzysztof, prawdziwy łowca i jeszcze jeden Ryszard.

Pierwszy odcinek "Sanatorium miłości"

Odcinek zaczął się od przedstawienia bohaterów, którzy przed kamerą wyznali, jakie mają oczekiwania i dlaczego zgłosili się do programu.

WP

- Jadę po miłość, przecież sama nazwa wskazuje - mówi na początku odcinka Nina.

A kogo szukają uczestnicy w "Sanatorium miłości"?

- Średni wiek, żeby to była kobieta z nadwagą, bo wiadomo... (pokazał znacząco na swój brzuch) Kobieta w moim wieku nie jest w stanie za mną nadążyć, nie poradzi sobie. (...) Żyję tak, jakby każdy dzień miał być ostatni - opisał swój typ kobiety Leszek.

WP

- Będę patrzyła na wygląd, ubiór, rączki. Skasuję go od góry do dołu. To musi być prawdziwy mężczyzna - mówiła Wiesława.

- Dżentelman, spokojny i jednocześnie dowcipny - powiedziała Małgorzata.

- Przydałoby się jakieś uczucie. Może nadzieja na związek. Nie jestem samotna. Całe życie są ze mną koty - powiedziała Teresa, miłośniczka gór.

- Jestem całkowicie samotny. Rodzina wyprowadziła się z Łodzi i nie mam nikogo bliskiego. (...) Stać mnie na wielką miłość, czuję to. Chciałbym poznać osobę, która by chciała ze mną tańczyć - wyznał Cezary, który od 11 lat jest wdowcem.

WP

Panie szybko nawiązały ze sobą kontakt.

W drodze do Ustronia, gdzie znajduje się sanatorium, uczestnicy mieli okazję się lepiej poznać. Panowie porozmawiali o swoich typach kobiet i o ewolucji relacji międzyludzkich. Panie natomiast opowiadały o swoim rozrywkowym życiu.

- Wszyscy się śmieją z disco-polo. A niektóre piosenki sa takie, że chce ci się tańczyć - mówiła Nina, która jest wielką fanką tatuaży. Sama ma ich kilka. Poza tym zwiedziła prawie całą Europę, Egipt i trochę USA.

WP

Wśród pań pojawił się również temat seksu.

- Migrena jest najczęstszą wymówką kobiet od seksu - zażartowała Wiesława.

- Chyba dlatego skończyły się moje związki - odpowiedziała Joanna.

- Kobiety są bardziej wyzwolone niż dawniej. Co ciekawe, starsze panie bardziej bzikują. Młodsze tonują swoje zachowania itd. - ocenił jeden z uczestników.

Przyjazd do Ustronia

Po przyjeździe do Ustronia, panie zachwyciły się Markiem.

- Pierwsze wrażenie bardzo sympatyczne - oceniła Małgorzata.
- Wpadł mi w oko Marek - wyznała Wiesława.
- Marek - wyznała Nina.

Panowie nie byli tak skłonni do opinii na temat uczestniczek.

- Dwie mi wpadły w oko. Ruda jest trochę za wysoka, ciut. Najbardziej mi się spodobały Małgosia i Walentyna - przyznał w rozmowie z Markiem Cezary.

- Lubię jak kobieta ma trochę ciała i duże oczy - wyznał jeden z panów.

Marta Manowska zaopiekowała się uczestnikami, którzy losowali pokoje i współtowarzyszy na cały pobyt. W apartamentach panowie i panie mogli się lepiej poznać.

Opinie widzów

Na Facebooku już pojawiły się pierwsze opinie od widzów.

- TVP osiąga coraz niższe poziomy dna, wynajdując kolejny sposób, jak dla cyferek ośmieszyć czasem mniej poradnych, czasem "ekstrawaganckich" ludzi... - napisał jeden z internautow.
- Czuję, że to będzie mocna konkurencja dla polsatowskich „Chłopaków”.
- Zaczyna się śmiesznie i świetnie.
- Zaskakuje mnie, że żaden z bohaterów nie ma na imię Janusz, Andrzej lub też Grażyna!
- Będzie się działo.

Oglądaliście pierwszy odcinek?

WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP