Trwa ładowanie...

"Rosjanie chcą zlikwidować naród ukraiński". Takie słowa padają w rosyjskiej TV

Od początku wojny w Ukrainie Rosjanie organizują protesty wymierzone w Putina, jednak bierze w nich udział garstka obywateli 144-milionowego narodu. Według propagandy Kremla nie wynika to z surowych kar grożących za udział w antyrządowych demonstracjach, lecz z faktu, że przeciętni Rosjanie popierają "operację wojskową" w Ukrainie. I są "dużo bardziej radykalni niż Putin".

Siergiej Michejew jest częstym gościem Rossija 1, gdzie wręcz nawołuje do mordowania UkraińcówSiergiej Michejew jest częstym gościem Rossija 1, gdzie wręcz nawołuje do mordowania UkraińcówŹródło: Materiały prasowe
d4fp0fn
d4fp0fn

Taką tezę przedstawił na antenie Rossija 1 (jeden z największych telewizyjnych kanałów informacyjnych kontrolowanych przez Kreml) Siergiej Michejew. Politolog, który jakiś czas temu w tym samym programie głosił, że "nikt nie mówi po ukraińsku, a język ten nawet nie istnieje". I przyklaskiwał rosyjskim żołnierzom dokonującym ludobójstwa na terenie Ukrainy.

Michejew w kolejnej debacie ekspertów zaproszonych przez naczelnego propagandzistę Władimira Sołowjowa opowiadał, że świat ma mylny obraz narodu rosyjskiego. Zdaniem politologa Rosjanie nie tylko nie sprzeciwiają się "operacji wojskowej" w Ukrainie, ale wręcz są jeszcze bardziej żądni krwi Ukraińców niż Putin.

- W naszym kraju wiele osób ma poglądy bardziej radykalne niż prezydent Putin. Jeżeli ktoś myśli, że Putin jest twardy, to mylicie się, panie i panowie. Jesteście w błędzie. Niektórzy mogą kłamać sami sobie, że w Rosji wszyscy marzą o życiu w liberalnej demokracji, a Putin w pojedynkę zmusza ich do operacji wojskowej. Jesteście w błędzie - opowiadał Michejew.

Rakiety nad Kijowem. "Pozdrowienia" z Moskwy Putina?

Politolog przytoczył anegdotę, jak to rozmawiał z "dziadkiem spotkanym na ulicy" i ten staruszek ubolewał, że Ukraińcy nie zostali jeszcze wyeliminowani z Zełenskim na czele. - Większość Rosjan tak myśli - mówił Michejew.

d4fp0fn

Gospodarz programu zmienił nieco temat, dodając swoją myśl o Rosji i Putinie. Sołowjow stwierdził bez ogródek, że świat dlatego nienawidzi prezydenta Rosji, bo ten "nie pójdzie na żaden kompromis".

- Jak Bóg da - dodał Michejew we fragmencie opublikowanym przez Julię Davis, amerykańską dziennikarkę śledzącą skandaliczne wypowiedzi w rosyjskich mediach.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d4fp0fn
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
d4fp0fn