"Rolnik szuka żony": relacja Artura i Sary rozkwita. Zdradził ich jeden gest

Artur i Sara coraz lepiej się ze sobą czują, dostrzegła to także Marta Manowska
Artur i Sara coraz lepiej się ze sobą czują, dostrzegła to także Marta Manowska
Źródło zdjęć: © kadr z programu

19.11.2023 21:47

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Artur dość szybko podjął decyzję co do wyboru Sary, z którą spędził najwięcej czasu na gospodarstwie. I choć bohaterowie dziesiątej edycji "Rolnik szuka żony" mówiąc o swojej relacji przed kamerą, dość powściągliwie dobierali słowa, to język ich ciała zdradził wszystko na temat tego, jak bardzo są sobie bliscy. Uwagę zwracał zwłaszcza jeden gest Sary.

Relacja Artura i Sary wyraźnie rozkwita i wygląda na to, że po początkowych rozterkach młodego gospodarza z woj. mazowieckiego nie ma już śladu. Rolnik dość szybko odprawił do domu Blankę, a potem Olę, chcąc skupić się wyłącznie na bliższym poznaniu Sary. I tak każdą z randek spędził wyłącznie w towarzystwie sympatycznej 23-latki z Siedlec, która niewątpliwie urzekła go swoją urodą i pogodnym usposobieniem.

Kiedy na gospodarstwo Artura i jego rodziców przyjechała Marta Manowska, nie kryła zaskoczenia, że rolnik podjął już decyzję i wybrał tą jedyną. - Była w szoku, że już tylko jedna dziewczyna została - podsumował reakcję prowadzącej "Rolnik szuka żony" Artur.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Marta Manowska zastała Artura i Sarę bujających się na huśtawce w objęciach. Widać było, że tych dwoje jest ze sobą blisko, także fizycznie. Uwagę zwracało zwłaszcza to, jak Sara gładziła Artura po kolanie. Mimo to rolnik pytany przez prezenterkę TVP już na osobności o to, czy on i Sara są już parą, ostrożnie dobierał słowa. Przyznał nawet, że póki co nie ma nawet jej numeru telefonu.


- Sara wnosi taki spokój we mnie, czuję się taki spokojny i opanowany. Jestem szczęśliwy i zadowolony z w wyboru - mówił przed kamerą bohater programu TVP. Także Sara, która niebawem opuszczała gospodarstwo Artura, była pełna optymizmu, deklarując w rozmowie z Martą Manowską, że jest w niej wiele dobrej woli, by rozwijać relację z Arturem. Pytana o to, czy tego chce, bez zawahania odparła: - I to jak!

Przed kamerą co prawda dziewczyna przyznała, że przed nią i Arturem wiele pracy, ale co najważniejsze, widzi jej sens.

- Będziemy musieli się dograć na wielu płaszczyznach, żeby zostać niezniszczalnymi partnerami - stwierdziła, dodając, że Artur jest w jej życiu "nowym rozdziałem". Ona też jednak, póki co, unikała wielkich słów i deklaracji. - Jeszcze nie wiem, jak to nazwać - przyznała dziewczyna. Artur był za to pełen nadziei.

- Myślę, że czeka nas kolorowa przyszłość, że będzie wesoło. Znalazłem tę osobę, której szukałem - zadeklarował rolnik, który w kolejnym odcinku wybierze się na wizytę do Sary.

Sara i Artur nie unikali bliskości. Wybranka rolnika cały czas gładziła go po kolanie podczas spotkania z Martą Manowską
Sara i Artur nie unikali bliskości. Wybranka rolnika cały czas gładziła go po kolanie podczas spotkania z Martą Manowską © kadr z programu

W najnowszym odcinku podcastu "Clickbait" rozmawiamy o "Czasie krwawego księżyca" i prawdziwej historii stojącej za filmem Martina Scorsese, sprawdzamy, czy jest się czego bać w "Zagładzie domu Usherów" i czy leniwiec-morderca ze "Slotherhouse" to taki słodziak, na jakiego wygląda. Możesz nas słuchać na Spotify, w Google Podcasts, Open FM oraz aplikacji Podcasty na iPhonach i iPadach.

Źródło artykułu:WP Teleshow
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (24)
Zobacz także