Pierwsza taka sytuacja w "The Voice of Poland". Jurorzy spanikowali

Becky i Paweł w półfinale "The Voice of Poland" zdobyli tyle samo głosów
Becky i Paweł w półfinale "The Voice of Poland" zdobyli tyle samo głosów
Źródło zdjęć: © TVP
oprac. MOS

19.11.2023 08:31, aktual.: 19.11.2023 08:44

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Do zaskakującego zwrotu akcji doszło w półfinałowym odcinku 14. edycji "The Voice of Poland". Głosy jurorów i widzów po zsumowaniu dały ten sam wynik. Decyzję trzeba było rozstrzygnąć w inny sposób.

Emocje w półfinałowym odcinku "The Voice of Poland" sięgały zenitu. Zwłaszcza, że każdy z uczestników dał z siebie wszystko, a jurorzy nie mogli się nachwalić swoich ulubieńców.

Becky Sangolo zaśpiewała utwór Rihanny "Only girl in the world" oraz swój singiel "Call me". Jej występ bardzo przypadł do gustu jurorom. - Tam gdzie jest Becky, jest show! Pokazałaś to w 100 proc. - oceniła Lanberry.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Z kolei Paweł Kozicz wykonał piosenkę Bruno Marsa "Runaway Baby" oraz własny utwór "Skrzydła". Komplementów nie szczędziła mu Justyna Steczkowska.

- Dajesz tyle radości ludziom, stojąc na scenie [...]. Świetnie się ruszasz, naprawdę zazdroszczę ci, sama bym chciała tak się ruszać na scenie jak ty. Pierwsza piosenka była wykonana doskonale, drugi singiel to już kwestia gustu - jeśli tobie się taka muzyka podoba, to super, fajnie to zaśpiewałeś - powiedziała jurorka przed kamerami.

A Lanberry dodała: - Moim zdaniem to był występ na miarę finału. Więc ja cię tam widzę.

Ostatecznie głosy jurorów nieco przeważały na korzyść Beksy. Zdobyła 52 proc. głosów, a Paweł 48 proc. Jednak głosowanie widzów wyrównało ich szanse. Wszyscy w studiu TVP byli w szoku. Popłoch udzielił się też jurorom, Justyna Steczkowska pytała "co teraz będzie?".

- Okazuje się, że jest remis. Coś absolutnie niebywałego! Jeszcze nigdy w historii tego programu nie doszło do takiej sytuacji - powiedział Tomasz Kammel.

Prowadzący "The Voice of Poland" uspokoił zebranych, wyjaśniając, że regulamin muzycznego show wskazuje rozwiązanie w takim przypadku. Ostateczna decyzja leżała w rękach prowadzących drużynę, czyli Barona i Tomsona.

Ci nie kryli rozczarowania faktem, że odpowiedzialność spadła na nich. Postanowili być jednak wierni swojemu pierwszemu wyborowi. - Sytuacja dla nas absolutnie obca, ale po szybkim porozumieniu pozostajemy dżentelmenami i zapraszamy Becky do finału - ogłosili.

W finale 14. edycji "The Voice of Poland" zobaczymy też Jana Górkę, Antoniego Zimnala i Maję Walentynowicz.

W najnowszym odcinku podcastu "Clickbait" rozmawiamy o "Czasie krwawego księżyca" i prawdziwej historii stojącej za filmem Martina Scorsese, sprawdzamy, czy jest się czego bać w "Zagładzie domu Usherów" i czy leniwiec-morderca ze "Slotherhouse" to taki słodziak, na jakiego wygląda. Możesz nas słuchać na Spotify, w Google Podcasts, Open FM oraz aplikacji Podcasty na iPhonach i iPadach.

Źródło artykułu:WP Teleshow
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (40)
Zobacz także