Nie mógł się powstrzymać. Dziennikarz TVN zdradził, co powiedział mu Macierewicz na cmentarzu

Tomasz Sianecki opowiedział w "Szkle kontaktowym", co usłyszał od Antoniego Macierewicza na Powązkach
Tomasz Sianecki opowiedział w "Szkle kontaktowym", co usłyszał od Antoniego Macierewicza na Powązkach
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe, PAP

01.11.2022 22:13, aktual.: 02.11.2022 07:16

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Wszystkich Świętych to wyjątkowy czas zadumy i refleksji, kiedy wszystkie spory na chwilę przestają mieć znaczenie. Jednak najwyraźniej nie dla Antoniego Macierewicza. Tomasz Sianecki opowiedział w "Szkle kontaktowym", co usłyszał od niego na cmentarzu.

Pierwsza kwesta na Starych Powązkach odbyła się w 1975 r. Jej inicjatorem był legendarny Jerzy Waldorff. Od tamtego czasu w słynnej nekropolii 1 listopada zawsze można spotkać aktorów, dziennikarzy, polityków czy ludzi sztuki, którzy zbierają do puszek datki na renowację zabytkowych nagrobków.

Wśród nich kwestują także dziennikarze programu TVN24 "Szkło kontaktowe". Jeden z gospodarzy Tomasz Sianecki podzielił się na wizji wymowną anegdotą.

- Podczas kwesty spotkałem pana Antoniego Macierewicza. Szedł z rodziną i m.in. z małym chłopcem. I ten mały chłopiec wrzucił mi coś do puszki. Pan Antoni powiedział mi wtedy: "Niech on sobie wrzuca, ja bym panu nie wrzucił" - powiedział Sianecki.

 W tym roku kwesta odbyła się pod hasłem "Ratujmy zabytki Powązek" i trwała od 29 października do 1 listopada. Wedle zapowiedzi organizatorów akcji na Cmentarzu Powązkowskim miało pojawić się 250 kwestujących, w tym uczestnicy pierwszej kwesty - Maja Komorowska, Olgierd Łukaszewicz i Damian Damięcki.

Od momentu powstania w 1974 r. Komitet Opieki nad Starymi Powązkami przeprowadził aż 1518 prac konserwatorskich.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (256)
Zobacz także