Trwa ładowanie...

"Kuchenne rewolucje". Bomba w restauracji? Tego jeszcze nie było

Magda Gessler odwiedziła Czechowice-Dziedzice, by przeprowadzić rewolucję w tamtejszej restauracji. W pewnym momencie w drzwiach stanęli strażacy i powiedzieli, że muszą wszystkich ewakuować.

Share
Takiej sytuacji w "Kuchennych rewolucjach" jeszcze nie byłoTakiej sytuacji w "Kuchennych rewolucjach" jeszcze nie byłoŹródło: kadr z programu
d1erzn7

Początek września to również początek nowego, już 25. sezonu "Kuchennych Rewolucji". W otwierającym go odcinku Magda Gessler odwiedziła Czechowice-Dziedzice na Śląsku, by pomóc 28-letniemu Krystianowi, właścicielowi restauracji serwującej kuchnię włoską o mylącej nazwie Irlandia.

Choć nie zapowiadało się dobrze, Gessler, kosztując pierwsze dania, nie natrafiła na nic niesmacznego. Chwaliła zarówno schabowego, jak i burgery oraz makaron. Smakowała jej nawet pizza. Jeśli nie w kuchni, gdzie tkwił problem Irlandii?

Na rozwiązanie zagadki nie trzeba było długo czekać. To przesadna oszczędność właściciela. - Nie można robić restauracji, kiedy z każdej strony jest krótko - stwierdziła Gessler.

d1erzn7

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Magda Gessler zapisuje kolejne karty swojej autobiografii: "Robiłam menu dla przeróżnych królowych"

Restauratorka doszła też do wniosku, że menadżerka knajpy, która jednocześnie jest partnerką właściciela, nie zna się na swojej pracy, do czego zresztą sama się przyznała. W związku z tym zainspirowany przez Gessler Krystian postanowił na poważnie zająć się restauracją, w której do tej pory bywał rzadko.

Stąd do rewolucji już jeden krok. Gessler zaproponowała, by knajpka stała się prawdziwie sycylijską restauracją. Pomidory, bakłażany, burrata – te składniki będą królować w Czechowicach-Dziedzicach.

Wszystko szło jak po maśle do niemal ostatniego momentu. Tuż przed planowaną kolacją z udziałem zaproszonych gości do lokalu wpadła straż pożarna z informacją, że muszą wszystkich ewakuować, gdyż dostali informację o tym, że w restauracji ktoś podłożył ładunek wybuchowy.

d1erzn7

Na szczęście okazało się, że było to fałszywe zgłoszenie, a po sprawdzeniu budynku przez strażaków kolacja się odbyła i okazała się sukcesem.

Jednak gdy Gessler wróciła do Irlandii, teraz przechrzczonej na Tavola Calda Siciliana, okazało się, że nie wszystkie dania smakują tak, jak powinny. Rozmawiając z właścicielami, restauratorka zdenerwowała się i rzuciła talerzem o podłogę. – Mieliście to wszystko już w małym palcu. Chcę polecać tę knajpę, ale w tym momencie mam dużo wątpliwości.

Roztrzęsiony Krystian zapewniał ją jednak, zalewając się łzami, że bardzo się stara i da z siebie jeszcze więcej. Ostatecznie udobruchana Gessler postanowiła dać mu szansę. - Sam wszystkiego nie zrobisz. Weź chłopaków i weźcie się do roboty. Ja ci daję tę szansę, nie kładę ci knajpy.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d1erzn7
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d1erzn7
d1erzn7