Krzysztof Luft chciał wezwać dziennikarzy TVP do bezstronności. Politycy PiS nie widzą problemu

Dziennikarze TVP nie zachowują bezstronności. Krzysztof Luft chciał, by Rada programowa TVP ich do tego wezwała
Dziennikarze TVP nie zachowują bezstronności. Krzysztof Luft chciał, by Rada programowa TVP ich do tego wezwała
Źródło zdjęć: © kadr z tvp

01.09.2023 09:19

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

- To absurdalne i nieprzyzwoite - mówi o postawie członków Rady Programowej TVP z PiS: Wojciechu Skurkiewiczu i Annie Sobeckiej, Krzysztof Luft. Wymienieni politycy, startujący w wyborach parlamentarnych, nie zawiesili na czas kampanii swoich prac w Radzie. Jednak problemem jest nie tylko konflikt interesów polityków PiS zasiadających w Radzie TVP, ale przede wszystkim dziennikarze stacji, którzy nie zachowują zasad bezstronnego relacjonowania kampanii.

Rada programowa TVP, ciało doradcze, ale i kontrolne wobec spółki, zdominowane obecnie przez przedstawicieli PiS, zdaje się nie widzieć problemu związanego z brakiem bezstronności ani w swoich szeregach, ani publicznej stacji. Obecny obóz władzy jawnie zaprzęgł TVP i jej pracowników do pracy w kampanii wyborczej. Publiczny nadawca informuje odbiorców przede wszystkim o ofercie wyborczej PiS, zarzucając widzów partyjnym przekazem z Nowogrodzkiej.

W przypadku opozycji, w najlepszym razie, TVP przemilcza relacjonowanie kampanii, choć przeważnie czynnie włącza się w atak na przeciwników PiS, czego casus Tuska w "Wiadomościach" TVP jest najlepszym przykładem. W najgorętszym kampanijnym czasie na antenie TVP pojawiły się także nowe programy wymierzone w opozycję i niezależne media: "Fakty czy kłamstwa?", "Arena poglądów" czy "Polska mówi" Miłosza Kłeczka. Przeciwko takiemu stanowi rzeczy - jawnemu łamaniu zasad bezstronności - głośno protestuje opozycja m.in. Krzysztof Luft zasiadający w Radzie programowej TVP.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Jak przypomina wspomniany serwis, we wciąż obowiązującym dokumencie zatytułowanym "Zasady Relacjonowania Kampanii Wyborczych", zapisano m.in., że: "nadawca publiczny w debatach i dyskusjach politycznych gwarantuje równowagę udziału przedstawicieli wszystkich komitetów wyborczych. Dziennikarze w audycjach informacyjnych muszą wyraźnie oddzielić informację od komentarza, a komentarze nie mogą mieć charakteru agitacji wyborczej".

I choć nikogo, kto choć raz w ostatnim czasie włączył TVP, nie trzeba przekonywać o tym, że pracownicy TVP powyższych standardów nie dotrzymują, to wniosek Krzysztofa Lufta nie zyskał poparcia kolegów z Rady Programowej.

Czy jest się jednak czemu dziwić? Krzysztof Luft w rozmowie z Wirtualnymi Mediami zwraca uwagę także na inną kwestię. W Radzie programowej TVP, która powinna m.in. strzec niezależności stacji, wciąż zasiadają politycy PiS, którzy aktywnie biorą udział w kampanii wyborczej: Wojciech Skurkiewicz i Anna Sobecka.

- Uczestniczenie w pracach Rady Programowej TVP, która w okresie kampanii wyborczej powinna czuwać nad niezależnym, pluralistycznym i bezstronnym sposobem jej relacjonowania, przez osoby, które w tych wyborach kandydują z ramienia partii władzy to jakaś kpina. Kandydaci w wyborach z partii władzy będą w ramach Rady Programowej, oceniać sposób relacjonowania kampanii przez publiczną telewizję - to absurdalne i nieprzyzwoite – podsumował w rozmowie z branżowym serwisem Luft.

Dla porównania zasiadające w Radzie posłanki opozycji: Joanna Scheuring-Wielgus z lewicy i Iwona Śledzińska-Katarasińska z KO zawiesiły swój udział w Radzie w związku z kandydowaniem w wyborach parlamentarnych.

W najnowszym odcinku podcastu "Clickbait" ogłaszamy zwycięzcę starcia kinowych hegemonów, czyli "Barbie""Oppenheimera", a także zaglądamy do "Silosu", gdzie schronili się ludzie płacący za Apple TV+. Możesz nas słuchać na Spotify, w Google Podcasts, Open FM oraz aplikacji Podcasty na iPhonach i iPadach.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (65)
Zobacz także