Krystyna Prońko ocenzurowana w TVP? "Ktoś zapobiegliwie to wyciął"

Krystyna Prońko poskarżyła się na TVP. Ktoś wyciął fragment jej występu?
Krystyna Prońko poskarżyła się na TVP. Ktoś wyciął fragment jej występu?
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | AKPA

22.11.2022 11:03

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Krystyna Prońko pojawiła się ostatnio na jubileuszu TVP. Gwiazda ma do obchodów 70. rocznicy Telewizji Polskiej jedno zastrzeżenie - w telewizji nie pokazano wszystkiego, co działo się na scenie. Gest wykonany przez gwiazdę miał zostać wycięty. - Publiczność to widziała, ale ta, która była na widowni - mówiła Prońko.

Krystyna Prońko była jedną z wielu gwiazd, które pojawiły się na uroczystym jubileuszu TVP. Impreza została zorganizowana z wielką pompą, ale nie ustrzeżono się wpadek. We wspominkach pominięto, na przykład, serial "Janosik" ze zmarłym w 2005 r. Markiem Perepeczką. Zdumiona tym faktem była wdowa po aktorze Agnieszka Fitkau-Perepeczko. Ale niedociągnięć było więcej. Krystyna Prońko w podcaście Wojewódzkiego i Kędzierskiego zdradziła, że jej występ ocenzurowano.

Piosenkarka wykonała na scenie "Psalm stojących w kolejce". - Program został skonstruowany historycznie. Prawdopodobnie znalazł się tam, bo musiał tam się znaleźć. Zresztą bardzo ładnie został pokazany - mówiła Prońko, początkowo chwaląc TVP za organizację dużego przedsięwzięcia. Ale nie wszystko było, tak jak chciała artystka.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

- Gdy zaczęłam tę piosenkę śpiewać, to nagle uświadomiłam sobie dość gwałtownie (do tego stopnia, że miałam problem z wydobyciem z siebie dźwięku, bo mnie zatkało), że ja przecież ponad 40 lat temu śpiewałam tę samą piosenkę, w tym samym miejscu. Nagle mi się wszystko przypomniało. To wrażenie, które na mnie zrobiło, to wspomnienie zaprocentowało później na koncercie. Emocje takie obudziły się we mnie, że to się przełożyło na interpretację. To było niezwykłe uczucie - opowiadała.

- Myślę sobie, że emocje, które były z tym związane, zostały uwidocznione na koncercie. Potem widziałam występ w obrazku telewizyjnym i tam nie wszystko było widać. Nie było widać na przykład gestu. Został wycięty kadr, bo ja to samo zrobiłam na próbie i ktoś zapobiegliwie to wyciął, ograniczył w obrazku. Publiczność to widziała, ale ta, która była na widowni - podkreśliła Prońko, która była zaskoczona tym, że TVP o niej pamiętała.

- Dziwiłam się, że mnie zaproszono - mówiła.

W najnowszym odcinku podcastu "Clickbait" zachwycamy się "The Office", krytykujemy "The Crown", rozgryzamy "The Bear", wspominamy "Barry’ego" i patrzymy przez palce na "Na zachodzie bez zmian". Możesz nas słuchać na Spotify, w Google Podcasts, Open FM oraz aplikacji Podcasty na iPhonach i iPadach.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (13)
Zobacz także