Katarzyna Dowbor wspomina uczestniczkę programu. Pani Irena zmarła kilka tygodni po nagraniach do "Nasz nowy dom"

Katarzyna Dowbor wspomina uczestniczkę programu. Pani Irena zmarła kilka tygodni po nagraniach do "Nasz nowy dom"
Źródło zdjęć: © East News
Karolina Grabińska

03.04.2020 13:39

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Program "Nasz nowy dom" to w przeważającej większości smutne historie, które kończą się happy endem. Bywają jednak przykre momenty, jak choćby śmierć uczestnika show.

Katarzyna Dowbor z ekipą programu "Nasz nowy dom" od lat jeździ po Polsce i remonutuje ludziom domy. Nie chodzi jednak o odmalowanie ścian i wstawienie kilku modnych mebli. To znacznie więcej. Dowbor pomaga biednym i doświadczonym przez los wyjść na prostą. Widzowie uwielbiają program Polsatu ze względu na ilość wzruszeń, których potrafi dostarczyć.

W jednym z ostatnich odcinków programu widzowie mogli zobaczyć ekipę, która pracowała nad lokum w Warszawie. W dzielnicy Koło, w małym mieszkaniu na pierwszym piętrze mieszkali pani Irena wraz córką i dwojgiem wnucząt. Pani Irena była lekarzem, całe życie poświęciła innym, kompletnie zaniedbując samą siebie. Niestety ciężka praca negatywnie odbiła się na jej zdrowiu. Kobieta była po dwóch udarach i zawale serca.

Po latach potrzebowała pomocy we wszystkich czynnościach - w dodatku nie chodziła. Mieszkająca z nią córka Anna samotnie wychowywała ośmioletnią Maję i półtorarocznego Franka. To na jej barkach spoczywał ciężar utrzymania domu i opieki nad chorą mamą i dwójką dzieci.

Po emisji odcinka Polsat powiadomił, że pani Irena zmarła kilka tygodni po nagraniu. Na Instagramie pożegnała ją prowadząca, Katarzyna Dowbor.

"Pani Irena była niezwykłą, pogodną kobietą, która z uśmiechem znosiła chorobę, cierpienie i trudności życiowe. Był taki moment, że mogłam z Nią odbyć długą i szczerą rozmowę i nigdy Jej nie zapomnę." - napisała wyraźnie poruszona gwiazda.

Widać, że los bohaterów programu nie jest jej obojętny nawet po jego zakończeniu.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (252)
Zobacz także