Trwa ładowanie...

Jadwiga z "Sanatorium miłości" walczyła o życie. Lekarze nie dawali jej szans

Seniorka od najmłodszych lat interesuje się tańcem. Zdobyła odpowiednie wykształcenie u boku dyrektora teatru Studio Buffo. Jednak los wystawił ją na ciężką próbę. W szczerej rozmowie z Martą Manowską zdradziła, czy żałuje, że tak potoczyło się jej życie.

Share
Jadwiga z "Sanatorium miłości" doświadczyła w życiu wielu traum.
Jadwiga z "Sanatorium miłości" doświadczyła w życiu wielu traum.Źródło: TVP
d2t85qn

Jadwiga z "Sanatorium miłości" tańczy od 3. roku życia. Choć przez całe życie jest wierna swojej pasji, nie zawsze stawiała ją na pierwszym miejscu. Mimo że ukończyła szkołę wokalno-taneczną na jednym roku z Januszem Józefowiczem, który później zrobił oszałamiającą karierę, zakładając swój własny teatr, los Jadwigi potoczył się zupełnie inaczej.

Dostała pracę w Operetce Warszawskiej, ale po jakimś czasie z niej zrezygnowała. Wszystko przez chorobę matki Jadwigi. Kobieta postanowiła wrócić do rodzinnej Głuszycy i zająć się rodzicielką i bratem.

Marta Manowska: "Miłość w "Sanatorium miłości" jest przyjaźnią"

Nie oznacza to jednak, że zrezygnowała z rozwoju zawodowego. Przez lata prowadziła szkoły tańca i była lokalną dumą. Niestety nie wiodło jej się w miłości. Z pierwszym mężem rozstała się rok po narodzinach syna. Kolejny partner był alkoholikiem, a drugi mąż zmarł. Od tego czasu Jadwiga jest samotna.

d2t85qn

- Nie żałuję niczego, bo miałam wtedy szkołę tańca, robiłam karierę w tym kierunku, wyrobiłam sobie nazwisko, byłam znana, burmistrz mówił, że jestem ambasadorką Głuszycy - wyznała bohaterka "Sanatorium miłości".

Na domiar złego Jadwiga walczyła ze śmiertelną chorobą. Lekarze nie dawali jej szans, to ona musiała przekonywać ich, żeby podjęli się jej zoperowania.

- Znalazłam najlepszego lekarza, bo dwóch lekarzy nie chciało się podjąć, i powiedziałam: panie doktorze, mi nie zależy czy umrę teraz czy za dwa miesiące, ale proszę spróbować. Powiedział, że w najlepszym wypadku wózek, roślinka. On sam potem powiedział, że Bóg prowadził jego rękę. Byłam tak szczęśliwa, że żyję - wspomina.

Pomimo trudnych doświadczeń seniorka wierzy, że może ją spotkać jeszcze wiele dobrego. Ma nadzieję, że doświadczy jeszcze miłości. Dotychczas nawiązała więź z Władysławem. Zdaniem mężczyzny jest między nimi chemia.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d2t85qn

Podziel się opinią

Share
d2t85qn
d2t85qn