Opowiedział o śmierci syna. "Byłem cały we krwi"

Jacek Murański w "Hejting - Epidemia Nienawiści"
Jacek Murański w "Hejting - Epidemia Nienawiści"
Źródło zdjęć: © Boro, Hejting - Epidemia Nienawiści, YouTube

10.06.2023 16:05, aktual.: 10.06.2023 17:31

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Mateusz Murański, zawodnik MMA i aktor znany z "Lombard. Życie pod zastaw", zmarł w swoim mieszkaniu w lutym 2023 r. To jego ojciec Jacek był pierwszym, który znalazł ciało 29-latka. "Stary Muran" wrócił ostatnio do tych traumatycznych wspomnień przed kamerą, zdradzając, który hejterski komentarz na temat swojej rodziny najbardziej go dotknął.

Mateusz Murański zmarł 8 lutego 2023 r. W mieszkaniu znalazł go ojciec, który również jest znany z freakowych walk MMA i epizodycznych ról w serialach (np. "Na Wspólnej", "Archiwista"). Jacek Murański wystąpił ostatnio w filmie dokumentalnym "Hejting - Epidemia Nienawiści", opowiadając o tamtym tragicznym dniu i reakcjach, z jakimi się spotkał.

Murański wyznał, że po śmierci syna zaszył się na dwa tygodnie i trwał w marazmie. Dopiero jego przyjaciel pokazał mu, że ludzie w internecie "skaczą po zwłokach Matiego", wypisując obrzydliwe rzeczy na jego temat. Komentarz, który najbardziej zabolał "Starego Murana", pochodził od Arkadiusza Tańculi (zawodnik MMA, okazjonalny aktor). Celebryta zarzucił bowiem Jackowi, że to on odpowiada za śmierć Mateusza i ma krew na rękach swojego syna.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Murański opowiedział przed kamerą, że naprawdę miał krew na rękach Mateusza, ale w dosłownym znaczeniu. - Ja swoje dziecko reanimowałem. Ta reanimacja już z medycznego punktu widzenia nie miała żadnego znaczenia, bo okazało się, że Mati odszedł parę godzin wcześniej. Ale podczas tej reanimacji zaczęła wypływać krew z ust i oczu Matiego i ja byłem cały we krwi, kiedy przyjechało pogotowie - opowiadał z przejęciem Murański.

Kiedy Murański przypominał słowa Tańculi, nie potrafił powstrzymać łez. - Jakim trzeba być bydlakiem, żeby wytworzyć taką narrację - mówił. - Jak bardzo trzeba nienawidzić drugiego człowieka, żeby w takim momencie uderzyć w niego i wytworzyć coś takiego. Ja sobie na to nie zasłużyłem, moja żona też sobie na to nie zasłużyła - mówił Murański o hejcie, którego doświadczył.

W najnowszym odcinku podcastu "Clickbait" masakrujemy szokującego i rozseksualizowanego "Idola" od HBO, znęcamy się nad Arnoldem Schwarzeneggerem i jego Netfliksowym "FUBAR-em" i, dla równowagi, polecamy najlepsze seriale wszech czasów. Możesz nas słuchać na Spotify, w Google Podcasts, Open FM oraz aplikacji Podcasty na iPhonach i iPadach.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (31)
Zobacz także