Braugher zmarł nagle. Podano przyczynę śmierci

Andre Braugher był jednym z głównych bohaterów "Brooklyn 9-9"
Andre Braugher był jednym z głównych bohaterów "Brooklyn 9-9"
Źródło zdjęć: © Getty Images | Fox, John P. Fleenor, NBCU Photo Bank, Universal

15.12.2023 09:30, aktual.: 15.12.2023 13:22

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

W ostatnim tygodniu świat obiegła przykra wiadomość. Znany głównie z serialu "Brooklyn 9-9" Andre Braugher zmarł w wieku 61 lat. Wiemy już, co było przyczyną jego nagłej śmierci.

W produkcji, która przyniosła mu największą popularność i rozpoznawalność, aktor grał przez osiem lat (od 2013 do 2021 r.). Na dużym ekranie zadebiutował w 1989 r. w nagrodzonej trzema Oscarami "Chwale" Edwarda Zwicka u boku Matthew Brodericka, Denzela Washingtona i Morgana Freemana. Pod koniec lat 80. wcielał się również w detektywa Winstona Blake'a w filmach telewizyjnych ze znanej serii "Kojak".

Często występował w horrorach (adaptacje powieści Stephena Kinga: "Mgła" i "Miasteczko Salem"), akcyjniakach ("Salt" z Angeliną Jolie i słynnym polskim akcentem w postaci Daniela Olbrychskiego) i thrillerach ("Lęk pierwotny", "Siła rażenia"). W swoim dorobku miał też angaż w "Fantastycznej czwórce: Narodzinach Srebrnego Surfera".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Aktor serialowy

Braugher często wcielał się w stróżów prawa. Oprócz kapitana w "Brooklynie 9-9" w detektywa wcielił się też w "Wydziale zabójstw Baltimore". Za tę drugą kreację otrzymał Emmy w 1998 r.

Dobrze odnajdywał się zresztą w formie serialowej. Poza wymienionymi wyżej tytułami widzowie mogli go oglądać jako tytułowego "Złodzieja" (za tę rolę dostał drugiego "telewizyjnego Oscara"), w "Sprawie idealnej", "Dr Housie" i "Prawie i porządku: Sekcji specjalnej" czy nawet usłyszeć w "BoJacku Horsemanie".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

One Last Ride | Official Trailer | Brooklyn Nine-Nine

Przyczyna śmierci Braughera

Niespodziewane odejście aktora wywołało niemałe poruszenie wśród jego współpracowników. W sieci żegnali go nie tylko twórcy, ale i koledzy z planu. Na początku nie było wiadomo, co odpowiadało za jego śmierć. Mówiło się tylko oględnie, że "aktor zmarł po krótkiej chorobie".

Powód ujawniła w końcu jego przedstawicielka, Jennifer Allen. Jak donoszą największe amerykańskie portale (m.in. "People", "The Hollywood Reporter" czy "The New York Times"), Braugher zmarł na raka płuc po krótkim czasie od diagnozy. 61-latek miał ponoć rzucić palenie wiele lat wcześniej.

Najbliższe lata mają przynieść jeszcze dwie premiery z jego udziałem: miniserial "The Residence" i animację "Scoob!: Holiday Haunt". Deadline sugeruje, że miejsce Braughera w pierwszym tytule zastąpi inny aktor albo jego postać w ogóle zostanie usunięta ze scenariusza.

W najnowszym odcinku podcastu "Clickbait" rozmawiamy o najlepszych (i najgorszych) reklamach świątecznych, wielkich potworach w "Monarchu" na AppleTV+ i szokującym znęcaniu się na ludźmi w "Special Ops: Lioness" na SkyShowtime. Możesz nas słuchać na Spotify, w Google Podcasts, Open FM oraz aplikacji Podcasty na iPhonach i iPadach.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (1)
Zobacz także