Grzegorz z "Rolnik szuka żony" pokazał syna. W końcu wiemy, jak wygląda!

Anna i Grzegorz Bardowscy znów stali się ulubieńcami widzów "Rolnik szuka żony". A to wszystko dzięki publikacji jednego zdjęcia.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Grzegorz z "Rolnik szuka żony" pokazał syna. W końcu wiemy, jak wygląda!
(Facebook.com)
WP

Grzegorz Bardowski może być żywą reklamą programu "Rolnik szuka żony" i najlepszym dowodem na to, że reality-show TVP1 rzeczywiście łączy ludzi. To właśnie w hicie Jedynki farmer odnalazł drugą połowę, z którą dziś tworzy szczęśliwą rodzinę. Choć edycja z jego udziałem już dawno zniknęła z anteny, on wciąż utrzymuje kontakt z widzami i dzieli się z nimi zdjęciami z życia prywatnego.

Ostatnio rolnik opublikował na Facebooku rodzinną fotografię, na której, ku uciesze fanów, widać jego syna. Przypomnijmy, że mały Jan przyszedł na świat pod koniec 2016 roku i dziś jest oczkiem w głowie swoich rodziców. W gąszczu zachwytów nad uroczym maluchem, pojawiło się również sporo komplementów pod adresem żony Grzegorza. I nie ma się czemu dziwić! Aż trudno uwierzyć, że Anna jest mamą kilkumiesięcznego szkraba, bowiem próżno na jej twarzy doszukiwać się oznak zmęczenia. Mało tego, już na pierwszy rzut oka widać, że wróciła do perfekcyjnej sylwetki sprzed ciąży.

- Nie wierzyłam w to, że takie programy mogą faktycznie kogoś skojarzyć, a tu proszę, serdecznie gratuluję i życzę dużo miłości i szczęścia - napisała jedna z internautek.

WP

- Miło popatrzeć na was takich szczęśliwych młodych rodziców. Grzesiowi aż oczy się śmieją, że ma na rękach największy skarb. Mamuśka po porodzie jeszcze piękniejsza niż przed. A dzidziuś jaki już duży - dodał ktoś inny.

- Aniu, a ty promieniejesz, znaleźć prawdziwą miłość w życiu to jest to! - czytamy w komentarzach pod zdjęciem.

Jak widać, ostatnie wpadki z udziałem pary poszły już w niepamięć.

WP

Tutaj sprawdzisz aktualną ramówkę Telewizji WP

WP

Tu pobierzesz za darmo aplikację Program TV:

WP
WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP