Gillian Anderson mówi o tym, czego dowiedziała się o Polsce. "Nie miałam pojęcia"

Gillian Anderson jest gwiazdą "The Crown" Netfliksa, gra Margaret Thatcher
Gillian Anderson jest gwiazdą "The Crown" Netfliksa, gra Margaret Thatcher
Basia Żelazko

18.11.2020 09:34, aktual.: 02.03.2022 10:35

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Gdy Gillian Anderson dowiedziała się, że w Polsce nie ma edukacji seksualnej w szkołach i młodzi ludzie swoją wiedzę czerpią z internetu, filmów i seriali, była w szoku. "Kto by pomyślał?!".

Gillian Anderson promuje właśnie czwarty sezon serialu "The Crown", w którym wciela się w postać premier Margaret Thatcher. To jej kolejna rola w netfliksowej produkcji. Dwa lata temu zagrała seksterapeutkę w serialu "Sex Education". Serial ten bez pardonu i rumieńca opowiada o dojrzewaniu, seksualności, cielesności młodych ludzi i wszystkich trudnych tematach, których ze świecą szukać w polskich mediach. A co dopiero w szkołach!

Anderson była gościem kultowej amerykańskiej radiostacji NPR. I choć rozmowa miała miejsce kilka dni temu, to wspomina w niej wywiad sprzed dwóch lat, którego udzieliła Wirtualnej Polsce wraz z serialowym synem (w tej roli Asa Butterfield). Co najbardziej utkwiło jej w pamięci?

- Gdy przed premierą pierwszego sezonu rozmawialiśmy z dziennikarzami, którzy już go widzieli, nie byliśmy pewni, jak właściwie jest odbierany. Czy im się podoba, czy nie? Wtedy dziennikarka z Polski powiedziała nam o tym, że w ich kraju nie ma edukacji seksualnej i jak fantastycznie jest widzieć taki serial dla młodych ludzi. To tak jakbyśmy nagle sami stali się twórcami takiej edukacji, to ogromna odpowiedzialność. Asa i ja spojrzeliśmy na siebie, myśląc "to nie może być prawda!". Kto by pomyślał?! Ja na pewno nie wiedziałam, że istnieją państwa, gdzie ten temat jest zwyczajnie ignorowany.

W polskich szkołach publicznych nie ma programu zajęć, na których nastolatki i nastolatkowie mogliby uczyć się, jak uniknąć niechcianej ciąży i chorób wenerycznych. Nie wspiera się młodych ludzi w radzeniu sobie z emocjami związanymi z rodzącą się seksualnością, nie promuje otwartości na różne jej przejawy i szacunku dla granic drugiej osoby.

Edukatorzy seksualni, którzy współpracują z placówkami oświatowym, często napotykają szykany. We wrześniu tego roku głośno było o słowach Rzecznika Praw Dziecka o rzekomych przypadkach podawania dzieciom... tabletek zmieniających płeć.

Mikołaj Pawlak stwierdził wtedy, że w Poznaniu dochodziło do sytuacji, że edukatorzy seksualni podawali dzieciom środki farmakologiczne, które miały na celu zmienić ich płeć.

- Wychwytują dziecko rozchwiane, zaniedbane, któremu(...) dają jakieś środki farmakologiczne, żeby zmieniać jego płeć bez wiedzy i zgody rodziców i lekarzy - tłumaczył Pawlak, dodając, że "zdarzały się tego typu sytuacje, ostatnio nawet rozpisywano się o tym w mediach".

Tych słów nie potwierdziło Kuratorium Oświaty.

W sierpniu tego roku w polskim Sejmie ruszyły prace nad projektem zakazującym edukacji seksualnej.

Według badań, jakie podaje na swojej stronie Główny Urząd Statystyczny, w Polsce w 2019 roku urodziło 8321 dziewcząt w wieku 19 lat lub młodszych. Liczba ta z roku na rok spada. Eksperci nie mają wątpliwości, że dzieje się tak dzięki edukacji i zwiększającej się świadomości młodych ludzi.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (460)
Zobacz także