Finał "Dance dance dance" przyniósł jedno zaskoczenie. To, jak wyglądała Mucha

Finał "Dance dance dance" przyniósł jedno zaskoczenie. To, jak wyglądała Mucha
Źródło zdjęć: © Instagram
Magdalena Drozdek

26.04.2020 09:23

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Produkcja show "Dance dance dance" przez pandemię miała ograniczone pole manewru. Finał odbył się bez fajerwerków i na widzów nie czekało zbyt wiele niespodzianek. Poza jedną, którą przygotowała Anna Mucha.

Finał "Dance dance dance" składał się głównie z powtórek materiałów z poprzednich odcinków. Widzowie przez blisko 2 godziny oglądali nagrania z występów finalistów, ale też innych uczestników. Trzy pary siedziały z prowadzącymi w studiu, a z innymi uczestnikami show łączono się za pośrednictwem Skype'a. W studiu zabrakło Anny Muchy i Roberta Kupisza - przygotowali natomiast łączenie ze swoich domów.

Wszyscy chyba zastanawiali się długo, gdzie podziała się Mucha i Kupisz. Nie było ich w pierwszej części programu, podczas której wspominano występy wszystkich par i to, jak byli oceniani.

Jurorzy pojawili się dopiero w drugiej części finału, tuż przed ogłoszeniem wyników.

Chyba wiele osób liczyło na to, co powie Anna Mucha. Miała przecież w trakcie nagrywania odcinków kilka mocnych spięć z uczestnikami. Miała co wspominać. Kto wie, jak wyglądałby ten finał, gdyby aktorka miała szansę w pełni w nim uczestniczyć. Ale gdy tylko już połączyła się przez Skype'a, to wszystkich zaskoczyła.

Mucha wyszykowała się w strój rodem z karnawału w Rio.

Po programie aktorka podziękowała wszystkim, których poznała dzięki show.

"Ale ten program to dla mnie spotkanie z cudownymi @idavictoria i @robertkupisz. Dziękuje za to, jak mnie przyjęliście, dziękuje za Wasze ciepło i przyjaźń. Jesteście Skarbami! Dziękuje @badzmyrazem.tvp za to, że daliście mi szansę i we mnie uwierzyliście i dziękuje @rochstar.tv za to, że pomagacie spełniać marzenia" - napisała Mucha.

Jej wygląd zaskoczył i widzów, ale i uczestników. Pod jej zdjęciem aż roi się od komentarzy. "Skromnie, ale gustownie" - podsumował Robert Kupisz.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (79)
Zobacz także