Trwa ładowanie...

"Hotel Paradise". To był moment. Krystian padł ofiarą zuchwałej kradzieży

To miał być romantyczny wypad do Rzymu z okazji pierwszej rocznicy związku. Niestety Krystian Ferretti i jego ukochana nie będą mieli w pamięci samych miłych wspomnień. Zwycięzca "Hotel Paradise" padł bowiem ofiarą złodzieja.

Share
Krystian poinformował o przykrym zajściu w RzymieKrystian poinformował o przykrym zajściu w RzymieŹródło: Materiały prasowe
d3rkgdm

"W Rzymie stuknął nam roczek. Niestety, nie obyło się bez przygód w postaci kradzieży torebki…" - napisał Krystian na Instagramie, gdzie śledzi go 179 tys. osób. Zwycięzca trzeciej edycji "Hotel Paradise" nie załamał się z powodu wartości skradzionych przedmiotów, ale przede wszystkim utraty bezcennych zdjęć.

"Typ na skuterze od tyłu wyrwał mi torebkę z ręki. Jechał pod prąd" - opisał przykrą sytuację Ferretti.

Zwycięzca "Hotel Paradise" zdradził, że w skradzionej torebce był "TYLKO nowiutki iPhone". Utrata telefonu wartego 4-5 tys. zł nie boli go tak bardzo jak zdjęć i innych danych, które miał w pamięci urządzenia, a nie zrobił wcześniej kopii zapasowej.

Spotkanie ze złodziejem nie zraziło go jednak do wizyt w Rzymie i już zapowiedział, że w lipcu znowu się tam wybierze z ukochaną. "Uważamy na siebie o wiele bardziej, bo masa ludzi napisała nam, że w Rzymie ich również okradziono" - podkreślił Ferretti.

d3rkgdm

Przypomnijmy, że Krystian wygrał trzecią edycję "Hotel Paradise", ale z poznaną tam Basią Pędlowską rozstał się bardzo szybko po zakończeniu programu. Celebryta skarżył się, że partnerka oczekiwała od niego "poświęcania bardzo dużo uwagi", a on "potrzebuje przestrzeni".

Od roku jest w szczęśliwym związku z Oliwią Czajką. Studentką kosmetologii, która prowadzi z Krystianem klinikę modelowania ust w Warszawie.

"Ślub od pierwszego wejrzenia" TVN. Największe porażki programu

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d3rkgdm
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d3rkgdm