Trwa ładowanie...

Wygrał milion w "Milionerach". Nie przespał wielu nocy, bo myślał o jednym

Pan Jacek Iwaszko jako czwarty uczestnik w historii wygrał główną nagrodę w programie "Milionerzy". Teraz zdradził, na co przeznaczył nagrodę.

Share
Jacek Iwaszko wygrał w "Milionerach"Jacek Iwaszko wygrał w "Milionerach"Źródło: Dzień dobry TVN
d24yyxx

W 2021 r. Jacek Iwaszko wziął udział w programie "Milionerzy" i zdobył główną nagrodę, jako czwarty uczestnik w historii. Pytanie za milion, jakie wtedy usłyszał, brzmiało:

Kiedy rozpoczęło się drugie tysiąclecie?

A) 1 stycznia 1000 r.

d24yyxx

B) 1 stycznia 1001 r.

C) 1 stycznia 2000 r.

D) 1 stycznia 2001 r.

Zawodnik nie miał problemu ze wskazaniem właściwej odpowiedzi. Poprosił o zaznaczenie B) i w ten sposób wygrał.

Teraz Jacek Iwaszko pojawił się w programie "Dzień Dobry TVN", gdzie zdradził, na co przeznaczył wygraną i jak od tamtej pory zmieniło się jego życie. Okazało się, że wygranej towarzyszył spory stres: - Jest fajnie, bo to jest spokój i miły zastrzyk. Chociaż powiem szczerze, zaraz po wygranej przez paręnaście nocy nie spałem, bo zastanawiałem się co zrobić, żeby tych pieniędzy nie stracić. Poza gratulacjami zaraz po wyemitowaniu odcinka z moim udziałem od jednej znajomej dostałem w bardzo dosadnych słowach informację, żebym nie przepuścił tych pieniędzy. Tak wziąłem sobie to do serca, że rzeczywiście spać nie mogłem przez parę nocy. Teraz już się uspokoiłem, pieniądze są obrócone, także jest spokojnie.

d24yyxx

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zadaliśmy Polakom pytanie za milion. Zobaczcie, co odpowiedzieli

Uczestnik "Milionerów" zdradził, że pytanie za milion złotych nie było trudne. - Mam dużą wiedzę, chociaż do końca nie pamiętam, skąd i jak ona się tam znalazła – dodał.

Przyznał też, że Tomasz Orzechowski, który wygrał milion we wrześniu, miał trudniej: - Jego ścieżka do miliona była znacznie trudniejsza.

Jacek Iwaszko powiedział też, na co przeznaczył wygraną: - Wszystkie mniejsze kredyty zostały spłacone, a całą resztę pieniędzy staraliśmy się z żoną obrócić jak najlepiej. Zainwestowaliśmy w mieszkanie w Warszawie, co zeżarło ponad połowę wygranej. Rynek mieszkaniowy w Warszawie jest kosztowny. Do tego troszkę giełda, kryptowaluta, fotowoltaika, tego typu inwestycje, które może nie będą na mnie zarabiały — nie będę rentierem i nie będę mógł rzucić pracy — na pewno dadzą mi dużo spokoju, jak tylko zaczną się zwracać. Teraz rynek jak wiemy nie jest najlepszy ani ten okołomieszkaniowy, ani giełda...

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d24yyxx
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d24yyxx