Trwa ładowanie...

Widzieliśmy "40 kontra 20" i nie wiemy, o co w nim chodzi. Będzie klapa?

Obejrzeliśmy pierwszy odcinek randkowego show "40 kontra 20", ale nadal niejasne są dla nas zasady programu. Cała nadzieja w bohaterach. Czy okażą się na tyle charyzmatyczni, aby wnieść do programu humor i pikanterię?

Share
Uczestniczki pierwszej edycji "40 kontra 20"
Uczestniczki pierwszej edycji "40 kontra 20" Źródło: Materiały prasowe
djdpj6k

Według narracji polskiego lektora programu "40 kontra 20" oto bogowie Olimpu będą szukać swych bogiń. Tyle że bohaterowie greckiej mitologii byli nieśmiertelni, a bohaterowie nowego show TVN7 nie są wolni od upływu czasu. Choć w założeniu wiek nie gra dla nich roli, a przynajmniej nie w miłości. Dwunastka singli, w tym dziesięć kobiet i dwóch mężczyzn, przez najbliższy miesiąc będą zdani na swoje towarzystwo, przemieszczając się między luksusową willą Seniora (Robert Kochanek) a glampingiem z Juniorem (Bartek Andrzejak). Wygląda więc na to, że to panie będą musiały zabiegać o względy mężczyzn, choć reguły gry nie zostały wyjaśnione. Nie wiadomo też, czy "40 kontra 20" ma prowadzącego.

W Niemczech ten format przywitano oburzeniem. Najwięcej kontrowersji wywołały dwuznaczne, sugestywne reklamy.

Póki co emocji tam jak na lekarstwo. Bohaterki snują się po domu, mężczyźni bez grama charyzmy próbują odnaleźć w formacie. Widzowie w pewnym momencie mogą zacząć się zastanawiać, co właściwie oglądają. 

djdpj6k

W pierwszym odcinku uczestnicy poznali się i zdradzili swoje preferencje. Zdaje się, że panowie szybko znaleźli wspólny język i dla obu najistotniejsza jest chemia w związku. "Wiek totalnie nie ma znaczenia, bo zarówno dwudziestka, jak i czterdziestka zawróciły Kochankowi w głowie" - wyznał tancerz znany z "Tańca z gwiazdami".

"Bardzo lubię jeśli kobieta jest inteligentna, ma dobry humor. Imponują mi kobiety pewne siebie, takie które wiedzą czego chcą, podchodzą i bum!" - zdradził wicemister Polski z 2019 r. Obaj panowie twierdzą, że najważniejszy jest charakter, pasja, poczucie humoru. A co z wyglądem jego idealnej wybranki serca? "Nad pupą zawsze można pracować, piersi niby też zawsze można zrobić" - rzucił 24-latek.

Ata Postek znalazła miłość życia?

Jednak nie da się ukryć, że wszystkie uczestniczki "40 kontra 20" są bardzo atrakcyjne i niemal każda z nich od pierwszych chwil przyciąga wzrok i uwagę. Po raz kolejny okazuje się, że do randkowych programów TVN trzeba szukać uczestników na co dzień niemieszkających w Polsce. Zarówno Bartek, jak i Marta, Patrycja i Paulina żyją na zachodzie Europy.

djdpj6k

Ze wstępnych deklaracji bohaterów wynika, że mają bardzo różne doświadczenia miłosne. Najmłodsza 22-letnia tiktokerka dotychczas była w jednym związku, ale ma za sobą przelotne romanse ze starszymi mężczyznami. Starsze uczestniczki latami były w stałych związkach, a obecnie od dłuższego czasu pozostają singielkami. Większość z nich jest otwarta, lubi flirtować i szuka w programie przygody.

Z tego klucza wyłamuje się tylko Izabela. Kobieta nie przedstawiła się panom, ani nie chciała im opowiedzieć nic o sobie, twierdząc, że to nie jest rozmowa o pracę. Nie przyznała się też do swojego wieku. Zapewnia jednak, że w "40 kontra 20" szuka narzeczonego.

Z pewnością z grupy wyróżnia się też 29-letnia Patrycja. Jak dotąd najbardziej przebojowa i gadatliwa dziewczyna z programu, która określiła Roberta Kochanka mianem "naszego starszego pana, dżolero". Sporych emocji może też dostarczyć 48-letnia położna Marlena, której ze swoim żywiołowym temperamentem i obliczem kokietki tworzy obraz idealnej bohaterki randkowego show.

djdpj6k

Póki co emocji tam jak na lekarstwo. Bohaterki snują się po domu, mężczyźni bez grama charyzmy próbują odnaleźć w formacie. Widzowie w pewnym momencie mogą zacząć się zastanawiać, co właściwie oglądają.

Dopiero w drugim odcinku programu dowiemy się, które z pań przypadły do gustu Juniorowi, a które Seniorowi. Zdaje się, że to oni będą eliminować uczestniczki oraz decydować o tym, kto będzie mieszkał w ich posiadłościach.

Jeśli okaże się, że w "40 kontra 20" kobiety nie mają zbyt wiele do powiedzenia, poza podrywaniem panów i rywalizowaniem między sobą, szybko może okazać się, że nowy program TVN7 nie dorówna sukcesom "Hotelu Paradise" czy "Ślubu od pierwszego wejrzenia". Miejmy nadzieję, że w kolejnych odcinkach wyjaśnią się reguły gry i okaże się, że również panowie muszą włożyć pewien wysiłek w zdobyciu uwagi i serc pań.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
djdpj6k

Podziel się opinią

Share

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
djdpj6k
djdpj6k