Wiaczeslaw Kowtun szuka pracy w polskich mediach. Dziennikarze ostrzegają redakcje

Wiaczeslaw Kowtun to prorosyjski propagandzista
Wiaczeslaw Kowtun to prorosyjski propagandzista

17.03.2022 08:16

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Wiaczeslaw Kowtun to ukraiński dziennikarz, który dał się poznać jako bohater rosyjskich programów propagandowych. Jak ostrzegają publicyści w mediach społecznościowych, mężczyzna od kilku dni rozgląda się za pracą w polskich redakcjach.

Wiaczeslaw Kowtun to ukraiński dziennikarz, który dał się poznać jako bohater rosyjskich programów propagandowych. Jak ostrzegają publicyści w mediach społecznościowych, mężczyzna od kilku dni rozgląda się za pracą w polskich redakcjach.

Jak informowała 16 marca Straż Graniczna, od 24 lutego, czyli dnia początku agresji Rosji, granicę polsko-ukraińską przekroczyło prawie 1,9 miliona uchodźców z Ukrainy. Wielu z nich szuka pracy w naszym kraju. Są wśród nich także dziennikarze. Z tego powodu Izba Wydawców Pracy uruchomiła specjalną akcję pomocową.

Rzecz jasna sami dziennikarze ukraińscy rozsyłają CV po redakcjach czy znajomych dziennikarzach. Jak donosi portal Wirtualne Media, jednym z nich jest Wiaczeslaw Kowtun, przed którym przestrzega od środy polski internet. To reporter, który wspierał prorosyjską propagandę. Występował często jako ekspert w należącej do Gazpromu telewizji NTV.

Ukraiński dziennikarz Żenia Klimakin na swoim Facebooku napisał o tym, jak jego polska koleżanka z TVP przysłała mu CV Kowtuna. "Otwieram cv i szczęka mi opada. Dowiaduję się, że do Polski przyjechał Wiaczesław Kowtun - stały bohater rosyjskich propagandowych programów w NTV, Rosja 1 i innych tubach propagandowych Kremla" – czytamy.

W dalej części wpisu Klimakin wspomina o swojej rozmowie z ukraińskim dziennikarzem Denisem Kazańskim z telewizji Kanał 24. Mężczyzna opisał Kowtuna jako "część machiny propagandowej", robiącego za "pożytecznego Ukraińca w najgorszych wyreżyserowanych programach, które nawoływały do nienawiści, przygotowywały Rosjan do wojny".

"Nie wiem, dlaczego przyjechał do Polski, ale Polacy powinni odesłać go z powrotem do Rosji, gdzie pracował od 2014 roku" – powiedział o Kowtunie Kazański. Przed Kowtunem przestrzegają także inni dziennikarze, w tym Wojciech Mucha, Tomasz Szymborski czy Marcin Iwankiewicz.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Zobacz także