Qaqwqwrqw

W "Azja Express" rażenie prądem, karaluchy i szczury. Znamy trzy finałowe pary

Wiadomo już, że w wielkim finale zobaczymy Antoniego Pawlickiego i Pawła Ławrynowicza. W ostatnim odcinku pary walczyły o to, aby dołączyć do chłopaków. Kto okazał się najlepszy w tym odcinku?
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Joanna Przetakiewicz i Marta Wierzbicka
Joanna Przetakiewicz i Marta Wierzbicka (Instagram.com)
Qaqwqwrqw

O dołączenia do wielkiego finału walczyli Joanna Przetakiewicz, Łukasz Jakóbiak, Marta Wierzbicka, Staszek Karpiel-Bułecka, Michał Piróg i Piotr Czaykowski. Pierwszym etapem walki o immunitet było zadanie polegające na przewiezeniu rowerem różnych przedmiotów. Ich zmagania wyglądały bardzo zabawnie, ale polecenie nie było najprostsze do wykonania.

- Miałam ochotę rąbnąć jakiś owoc, ale powstrzymałam się w ostatniej chwili - wyznała projektantka.
W czasie, gdy inni walczyli o immunitet, Paweł i Antek relaksowali się w luksusowym hotelu.

Każda z par po dotarciu na metę została poinformowana o tym, że czeka na nią kolejne zadanie. Na skałach poprzyczepiane były pojedyńcze słowa, które składały się na bardzo znany cytat. Chodziło o słowa Mikołaja Reja: "A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi iż swój język mają". Ci, którzy rozwiązali tę zagadkę jako pierwsi, wygrali immunitet. Marta i Staszek okazali się najlepsi i trafili do wielkiego finału. Po wykonaniu zadania aktorka i muzyk udali się do hotelu. Reszta musiała poszukać sobie noclegu jak co tydzień.

Qaqwqwrqw

W drugiej połowie odcinka wszystkie pary, włącznie z tymi finałowymi, zmierzyły się w walce o amulet wart 10 tys. zł. Zadanie polegało na tym, że jedna osoba z pary musiała usiąść na krzesełku, a druga osoba wybierała dla uczestnika nie ze swojej pary jakąś "przyjemność". Do wyboru były szczury, rażenie prądem, kubeł zimnej wody i karaluchy.

Cztery osoby usiadły na krzesłach (Asia, Michał, Antek i Staszek), a następnie na ich ciałach położono duże, włochate pająki. Potem przyszedł czas na indywidualne zadania. Łukasz wybrał dla Staszka rażenie prądem, Piotrek dla Asi szczury, Paweł dla Michała kubeł zimnej wody, a Marta dla Antka karaluchy. W czasie wykonywania tych zadań monitorowano pracę serca uczestnika. Co więcej, te wyniki porównano z tymi, które wykonano rano zaraz po przebudzeniu. Wygrał ten uczestnik, który miał najmniejszą różnicę w pomiarze pomiędzy porannym wynikiem, a tym podczas wykonywania zadań. Najlepszy okazał się Antek Pawlicki.

Qaqwqwrqw

Po wszystkim rozpoczął się trzeci etap programu, w którym wzięli udział Michał i Piotr, a także Asia i Łukasz. Ta para, która wykona dwie misje i najszybciej dotrze na metę znajdzie się w finale. Pierwsze zadanie na tym etapie polegało na odpowiedzi na pytanie. Jeśli wskazana odpowiedź była niepoprawna, to uczestnicy musieli wstrzymać swój wyścig na 5 minut. Drugie zadanie polegało na zrobieniu zdjęć według wytycznych z kartek. Ostatecznie na mecie znaleźli się Michał i Piotr.

W ostatnim odcinku zobaczymy Martę i Staszka, Michała i Piotra, a także Antka i Pawła. Komu kibicujecie najbardziej?

Tutaj możesz obejrzeć "Azję Express".

Qaqwqwrqw

ZOBACZ TAKŻE: Spięcie Pawlickiego i Ławrynowicza w "Azja Express". "Stary, my się już kompromitujemy"

Qaqwqwrqw
Qaqwqwrqw
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
Qaqwqwrqw