Uczestniczki "Żon Warszawy" skwitowały Goździalską. Nie była zadowolona z tego, co usłyszała

Monika Goździalska podsumowała niemiłą rozmowę koleżanek
Monika Goździalska podsumowała niemiłą rozmowę koleżanek
Źródło zdjęć: © AKPA
oprac. UrK

20.09.2023 09:53, aktual.: 20.09.2023 10:56

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

- Ja potrzebuję sprzątaczki w domu, ostatnio mam taki etat wolny - powiedziała Anita Kuś-Munsanje, oceniając w programie Monikę Goździalską. Znana z ostrych opinii celebrytka wyznała bez ogródek, co sądzi o obmawianiu jej przez koleżanki z show.

Kiedy Monika Goździalska pojawiła się w programie "The Real Housewives. Żony Warszawy", wywołała wśród pozostałych uczestniczek niemałe poruszenie. Monika, znana ze swojego kontrowersyjnego, ekspresyjnego i bezpośredniego stylu, zrobiła na nich tak silne wrażenie, że długo nie mogły przestać o tym rozmawiać.

W trakcie jednej z gier w golfa, trzy z uczestniczek - Magda Pyć-Leszczuk, Anita Kuś-Munsanje i Ania Szubierajska - postanowiły poddać nową uczestniczkę szczegółowej analizie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Magda, która poza prowadzeniem własnej działalności biznesowej zajmuje się również coachingiem i wspiera kobiety jako "Świadoma Bogini", zastanawiała się, czy nie powinny zaprosić Monikę do otwarcia butelki szampana. Anita z kolei rzuciła niskich lotów żartem, co wywołało salwy śmiechu u obecnych.

- Ja potrzebuję sprzątaczki w domu, ostatnio mam taki etat wolny.

Magda za to dodatkowo zdecydowanie stwierdziła, że Monika potrzebuje terapii. - Nie ma co się śmiać, tylko wkroczyła w nasze kręgi osoba, która jest z innego świata. Ja też jestem ekspresyjna, ale nie na zasadzie rżenia jak koń. Jest jakaś klasa, jakiś styl. My to wypracowywałyśmy przez wiele lat! – orzekła.

Informacje o rozmowie na polu golfowym szybko dotarły do Moniki Goździalskiej. Jak można się było spodziewać, nie była ona zadowolona z tego, co usłyszała.

- W życiu bym się nie odważyła powiedzieć na was złego słowa, nie znając was. Zrobiłyście sobie takie kuku tymi gadkami. (…) Za mną stoi rzesza kobiet, która obejrzy to, że ja przychodzę na kolację na trzy godziny, wychodzę z niej i jestem zbrukana błotem na jakimś golfie. Możesz powiedzieć, że ktoś jest głupi, nie lubię jej, nie podoba mi się, ma krzywe uszy. Ale sprowadzić kogoś do roli sprzątaczki, do braku klasy, nie chcieć siedzieć przy stole? – mówiła w programie.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (3)
Zobacz także