Trwa ładowanie...

Stolica Polski? Moskwa. Netflix serwuje rażący błąd w tłumaczeniu

Na Netfliksie można już oglądać drugą część horroru "W lesie dziś nie zaśnie nikt". Jak się okazuje, nie obyło się bez wpadki. W koreańskim tłumaczeniu stolicą Polski została Moskwa. Uwagę zwróciła na to tiktokerka.

"W lesie dziś nie zaśnie nikt" podwójnie zaskakuje"W lesie dziś nie zaśnie nikt" podwójnie zaskakujeŹródło: screen z filmu
d1avo2n
d1avo2n

Netflix, jako streamingowy gigant, nie unika niezłych wpadek w tłumaczeniach produkcji, które pokazuje internautom. Zdarzają się mniejsze potknięcia, ale i rażące błędy, które potrafią zmienić znaczenie serialu czy historie bohaterów. Tak było w przypadku pierwszego polskiego serialu dla Netfliksa, czyli "1983", gdzie tłumaczenie z polskiego na angielski kompletnie zmieniało sens słów aktorów. Netflix ma też na koncie niemałą aferę związaną z Polską w roli głównej, a mowa o użyciu polskiej mapy do zobrazowania położenia obozów koncentracyjnych w serii "Iwan Groźny z Treblinki". To jednak już problem innej rangi, o którym sporo pisaliśmy, bo w sprawę zaangażował się premier Mateusz Morawiecki.

Wodą na młyn krytyków Netfliksa może być to, jak Netflix przetłumaczył z polskiego na koreański hasło "stolica" w filmie "W lesie dziś nie zaśnie nikt 2".

Zobacz: "Historia jest wstrząsająca". Andrzej Seweryn o nowym, polskim serialu Netfliksa

Mijin Mok, która publikuje na TikToku jako Koreanka.pl, zwróciła uwagę na błąd w tłumaczeniu drugiej części "W lesie dziś nie zaśnie nikt", która pojawiła się na Netfliksie 27 października.

d1avo2n

"Patrzcie na to" - mówi i pokazuje fragment filmu z 47 minuty, gdy bohaterowie filmu panikują w środku lasu po masakrze, jaka się tam dokonała. Postać grana przez Sebastiana Stankiewicza chce wracać do miasta, policjant grany przez Mateusza Więcławka próbuje zachować spokój i apeluje o to, by się zabarykadować i czekać na posiłki ze stolicy.

Gdy pada hasło stolica, w koreańskim tłumaczeniu, jakie jest na Netfliksie, stolicą tą jest "Moskwa".

"Widać tu 'Moskwa'. Nie 'Warszawa'. Ktoś chyba myślał, że to nie polski, a rosyjski film" - komentuje tiktokerka.

Myślicie, że Netflix poprawi napisy? Ta drobna pomyłka może skończyć się kolejną polityczną burzą. Natomiast więcej o drugiej części świetnie przyjętego horroru "W lesie dziś nie zaśnie nikt" możecie przeczytać w naszej recenzji.

d1avo2n
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d1avo2n