"Rolnik szuka żony" TVP. Uczestniczki rozczarowane: "Czułyśmy niesmak". Chodzi o jedną kandydatkę

"Jej tu nie ma, a ja jestem i zostałam odrzucona"
"Jej tu nie ma, a ja jestem i zostałam odrzucona"

03.10.2021 22:02

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Rolnik Krzysztof dokonał wyboru pań, które zaprosił na swoje gospodarstwo. Jednak panie nie są zadowolone z jego jednej decyzji. Dotyczy ona pewnej kandydatki.

Gdy w "Rolnik szuka żony" Krzysztof czytał listy od pań chcących poznać go bliżej, w oko wpadła mu jedna z nich. Mieszkająca i pracująca na Białorusi Svietłana. Rozmawiał z nią przez telefon i zaprosił, by przyjechała go poznać. Niestety, przez skomplikowaną sytuację w jej kraju, nie było to możliwe. Randka musiała odbyć się on-line przez komunikator.

Krzysztof zechciał kontynuować tę nietypową znajomość i zaprosił panią z Białorusi do siebie na wieś. Tym samym Svietłana, nie przyjeżdżając do Polski, zapewniła sobie miejsce u boku rolnika. Inne panie nie były zadowolone z tego faktu.

- Czułyśmy wszystkie taki niesmak, jakby trochę przeszła "walkowerem" - powiedziała Kasia.

- Nie przyjechałam tu 200 kilometrów, tylko 1800... Przecież nie będę mówiła o tej Svietłanie, że jej tu nie ma, a ja jestem i zostałam odrzucona - mówiła, hamując emocje Aneta.

Z zapowiedzi wyemitowanej na koniec odcinka dowiadujemy się, że pani z Białorusi pojawiła się na gospodarstwie Krzysztofa. Myślicie, że inne uczestniczki się z nią skonfrontują? A może powinny z rolnikiem?

Źródło artykułu:WP Teleshow
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (14)
Zobacz także