Trwa ładowanie...

Uczestniczka programu "Rolnik szuka żony" zdobyła się na wzruszające wyznanie

Małgorzata Borysewicz, gwiazda programu "Rolnik szuka żony", zdobyła się na szczerze wyznanie. Uczestniczka show opowiedziała o zmianach w życiu swojego syna.

Uczestniczka programu "Rolnik szuka żony" zdobyła się na wzruszające wyznanieŹródło: YouTube
d4e37lf
d4e37lf

Małgosia Borysewicz zdobyła popularność dzięki udziałowi w czwartej edycji "Rolnika szuka żony". Kobieta poznała tam miłość swojego życia, Pawła, który wcześniej nie miał za bardzo styczności z rolnictwem. Dla swojej ukochanej postanowił jednak zmienić swój styl życia i ostatecznie zajął się pracą na roli. Marysia i Paweł są już małżeństwem, a rok temu powitali na świecie swojego syna, Rysia.

ZOBACZ TAKŻE: Marta Manowska chce zostać mamą. Ale nie będzie dziecka bez ślubu

Uczestniczka programu "Rolnik szuka żony" dość często udziela się na mediach społecznościowych. W jednym z ostatnich postów nawiązała do jednego z trudnym okresie. Regularnie dzieli się z fanami rodzinnymi fotografiami i nie kryje radości z macierzyństwa. Na jednym z najnowszych zdjęć na jej twarzy można dostrzec łzy wzruszenia. Być może jej ukochany syn dorasta szybciej, niż chciałaby tego mama. Najwidoczniej nadszedł czas, by Rysio opuścił sypialnię rodziców i zamieszkał we własnym pokoju. Małgorzata nie ukrywa jednak, że jako matka mocno to przeżywa.

- Jakimi jesteśmy rodzicami ? Ohoho to się wypadałoby zapytać syna naszego synka (pewnie coś by powiedział, niekoniecznie na ten temat) kilka słów o pokoju dziecięcym, który od wczoraj ma znów łóżeczko i śpi w nim nasz bohater, który opuścił sypialnię. Jakie to przeżycie dla Mamy, o się poryczałam - relacjonuje

d4e37lf

Borysewicz zdradziła także, jak postanowili wyposażyć pokoik Rysia.

- Przestrzeń na przewijak, zabawki i szafę (na początku idealny ład, a potem to różnie (...) Fotel został, kimać rodzic będzie i tak na dywanie. A wszystkie bajery, które pewnie najbardziej podobają się nam, niech służą Synowi! To po części też spełnianie naszych marzeń, czyż nie tak ? Okno z widokiem na niebo, samochody, maty, plac zabaw! A rodzicami jesteśmy zgodnymi i raczej uśmiechniętymi i staramy się być w podejmowaniu decyzji - wyznała.

d4e37lf
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d4e37lf