"Rolnik szuka żony". Córka Małgosi jest wcześniakiem. Rolniczka nigdy wcześniej tego nie mówiła

Małgosia była uczestniczką 4. edycji "Rolnik szuka żony"
Małgosia była uczestniczką 4. edycji "Rolnik szuka żony"
Źródło zdjęć: © Kadr z programu

17.11.2022 13:05

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Małgosia z "Rolnik szuka żony" podzieliła się z internautami niezwykle osobistym wyznaniem. We wzruszającym wpisie podziękowała tym, dzięki którym jej córka przyszła bezpiecznie na świat. A nie było to takie proste, bowiem pociecha rolniczki jest wcześniakiem.

"Rolnik szuka żony" szczęśliwie połączył Małgorzatę Sienkiewicz i Pawła Borysewicza. Po programie para nie tylko stanęła na ślubnym kobiercu, ale również powiększyła rodzinę. Małżonkowie są dziś dumnymi rodzicami synka Rysia i córki Blanki. Skąd to wiemy? Małgosia chętnie dzieli się też z fanami nowinkami ze swojego życia. Na jej profilu na Instagramie (podobnie jak u jej koleżanki z programu Anny Bardowskiej) możemy znaleźć m.in. przepisy na różne ciasta czy porady rolnicze. Nadwiślańska farmerka pokazuje też, jak spędza czas z ukochaną rodziną.

Ostatnio zdecydowała się opublikować wyjątkowy dla niej post. Przypomniała w nim, że jej córka Blanka jest wcześniakiem. Po raz pierwszy jednak podziękowała publicznie tym, dzięki którym dziewczynka bezpiecznie przyszła na świat.

"Dziś światowy dzień wcześniaka. Razem z Blanką przesyłamy buziaki. Tulimy wszystkie maleństwa i ściskamy rodziców. Mnóstwo ciepła na ten pierwszy czas. Na zdjęciu nasza córka w dniu dla nas bardzo ważnym - w dniu wypisu 16 października 2020 r. Dla nas to było jak wyjście ze szpitala po urodzeniu, a dla Blanuś 3 tydzień życia. Chyba po raz 1 to piszę - dziękuję wszystkim Aniołom, ludziom, którzy przyczynili się do tego, że nasza córka jest cała i zdrowa" - napisała na Instagramie.

Przypomnijmy, że kilka miesięcy temu Małgosia podzieliła się z fanami refleksją na temat wychowania wcześniaka.

"Pamiętam słowa lekarza, gdy wypisywali nas do domu: wcześniaki nadrabiają wszystko do 2. roku życia. Tak naprawdę Blancia nie dała mi poznać, że jest wcześniakiem praktycznie od ok. 1/2 roku życia. (...) W szpitalu nie byłam objęta żadną pomocą psychologa. Usłyszałam tylko, że mam się wypłakać w domu, a jak mam potrzebę, to bym poszła indywidualnie. Bo przecież to moja wina. Tak dałam sobie to wmówić, przyjęłam na klatę i nosiłam to brzemię przez dłuższy czas sama - w czasie COVID do szpitala do dziecka wpuszcza się rodzica pojedynczo. (...) Jak taką rozłąkę wynagrodzić dziecku? Kochać, tulić, być! Gdy uprosiłam łzami lekarza o częstsze odwiedziny - Blanka szybciej nabrała formy i wróciliśmy do domu. Dzieci czują obecność mamy. Ten etap był dla mnie trudny. Bycie rodzicem jednak wynagradza wszystko" - podsumowała wówczas na Instagramie.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (17)
Zobacz także