Rafał Olszak wydał oświadczenie. Zaprzecza zwolnieniu ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia". TVN milczy

Magdalena Chorzewska odcina się od nowego eksperta "Ślubu od pierwszego wejrzenia"
Magdalena Chorzewska odcina się od nowego eksperta "Ślubu od pierwszego wejrzenia"
Źródło zdjęć: © Instagram.com, TVN

04.09.2022 12:01

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Tuż przed emisją 8. sezonu "Ślubu od pierwszego wejrzenia" ogłoszono zerwanie współpracy z nowym ekspertem. Psycholog Rafał Olszak jest zaskoczony takim obrotem spraw i twierdzi, że nie poinformowano go o zwolnieniu.

Jako pierwsi już w połowie lipca donosiliśmy o niepokojących wpisach na Instagramie Rafała Olszaka, nowego eksperta "Ślubu od pierwszego wejrzenia". Psycholog notorycznie doradza swoim obserwatorom w relacjach damsko-męskich, wysnuwając niekiedy obraźliwe i szkalujące wypowiedzi pod adresem zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Zdaniem Olszaka mężczyzna bez własnego auta jest słaby i zmienia się w "feministkę w spodniach", z kolei kobiety będące samotnymi matkami zasługują - według psychologa - tylko na pogardę za to, że "położyły się pod ładnym idiotą".

Od kontrowersyjnych opinii mężczyzny stanowczo odcięła się inna ekspertka "Ślubu od pierwszego wejrzenia", Magdalena Chorzewska.

- Nie zgadzam się z ani jednym poglądem Rafała Olszaka i już teraz wiem, dlaczego tak trudno jest mi z nim współpracować w tej edycji "Ślubu od pierwszego wejrzenia" - stwierdziła na Instagramie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Na kilka dni przed planowaną premierą 8. sezonu firma Earl Grey produkująca ślubne show poinformowała o zerwaniu współpracy z psychologiem. "W uzgodnieniu z TVN zakończyliśmy współpracę z panem Rafałem Olszakiem. Tym samym Rafał Olszak nie pojawi się w audycji 'Ślub od pierwszego wejrzenia'" - napisano na Facebooku.

TVN jak dotąd nie odpowiedział na nasze pytania w tej sprawie. Z kolei Rafał Olszak twierdzi, że nie został poinformowany o zwolnieniu i uważa siebie za ofiarę, zadając internatom pytanie: "czy korporacji wolno wykluczyć człowieka za to, że korzystał z gwarantowanego przez Konstytucję prawa do wolności słowa"?

"W odpowiedzi na doniesienia o rzekomym zwolnieniu mnie ze "Ślub od pierwszego wejrzenia" chciałbym zauważyć, że przeczą temu nawet doniesienia samego TVN. Na przykład w wywiadzie opublikowanym na stronie cozatydzien.tvn.pl pytano mnie, na co zwracałem uwagę w trakcie dobierania par i co widzów czeka w nowej edycji. (...) Nasuwa mi się pytanie, czy telewizji wolno pominąć w emitowanym reportażu jednego z zaproszonych ekspertów?" - napisał na Instagramie Rafał Olszak.

Odpowiadając na pytanie psychologa: tak, telewizja ma prawo wyciąć wypowiedzi gościa swojego programu, jeśli nie spełniają one pewnych norm. Szczegóły współpracy zapewne są określone w umowie między stronami.

Przypomnijmy, że Rafał Olszak podaje się za psychologa klinicznego i terapeutę "pracującym w oparciu o techniki poznawczo-behawioralne". Osób wykonujących ten zawód obowiązuje pewien zbiór zasad etycznych. Kodeks Polskiego Towarzystwa Psychologicznego jasno wykłada, jakich zachowań nie powinien dopuszczać się psycholog, nawet jeśli jest niepoprawnym politycznie "swoim chłopem".

"Psycholog nie dopuszcza do sytuacji, w których jego działania mogłyby cechować uprzedzenia i dyskryminacja, w szczególności w obszarach związanych z płcią, orientacją seksualną, wiekiem, narodowością, pochodzeniem etnicznym, religią, statusem społeczno-ekonomicznym czy stanem zdrowia odbiorcy. Dotyczy to zarówno rodzaju podejmowanych działań, sposobu ich wykonywania, jak i decyzji o podjęciu lub odmowie podjęcia działań psychologicznych" - głosi kodeks.

Rafał Olszak próbując ratować swój wizerunek, a może i posadę w "Ślubie od pierwszego wejrzenia", oznacza w postach atakujących TVN ich konkurencję -  kanały Telewizji Polskiej. Podtrzymuje, że umowa nie została z nim zerwana i zarówno firma produkcyjna, jak i TVN od piątkowego ogłoszenia nie komentuje sprawy.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (4)
Zobacz także