RozrywkaProducentka programu zdradziła prawdę o "Nasz nowy dom"

Producentka programu zdradziła prawdę o "Nasz nowy dom"

Katarzyna Dowbor na planie "Nasz Nowy Dom"
Katarzyna Dowbor na planie "Nasz Nowy Dom"
Źródło zdjęć: © Facebook - Nasz Nowy Dom
Karolina Stankiewicz

23.12.2020 09:31, aktual.: 02.03.2022 23:37

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

"Nasz nowy dom" zmienia życie zwykłych ludzi. Producentka programu zdradza kulisy podukcji.

"Nasz nowy dom" nadawany jest już od ponad 7 lat. Program doczekał się 15 sezonów, podczas których Katarzyna Dowbor wraz z ekipą remontową, zmieniła wiele zrujnowanych i niebezpiecznych mieszkań w przytulne, nowoczesne i funkcjonalne domy. Dzięki programowi odmienił się los ponad 200 potrzebujących rodzin.

Producentka programu Olga Toporowska oraz scenografka Zuzanna Suniaga-Jóźwiak gościły w programie "Mistrzowie drugiego planu", gdzie opowiedziały o kulisach produkcji. Producentka ujawniła, ile razy nagrywany jest moment, kiedy Katarzyna Dowbor wypowiada hasło: "Wyremontujemy wasz dom!": - Ta scena nie ma dubla, nigdy w życiu nie zrobiłam dubla tej sceny – powiedziała.

- To jest scena, w której wszyscy stają, tak, jak to widzimy i Katarzyna Dowbor mówi to, co widać – dodała scenografka - To nie jest jednak scena, w której zapada decyzja. Katarzyna mówi: "powiem wam, jaka jest decyzja", bo decyzja już jest. Ona tylko przekazuje rodzinie decyzję, a zanim ją przekaże, nie straszy ich, że im nie wyremontuje domu, tylko mówi im, jakie były argumenty "za", a jakie "przeciw" tej decyzji. Nie ma dubli! To nie jest tak, że zawsze wszyscy rzucają się sobie na szyję... Czasami ludzie są w szoku.

Zdarza się, że ekipa planuje już remont, ale okazuje się, że domu nie da się wyremontować: - Powstał taki odcinek, który wszyscy już widzieli, gdzie zapadła decyzja o remoncie domu, a potem okazało się, że ten dom nie nadaje się do remontu i, że budowlańcy się tego nie podejmują. Okazało się jednak, że jest inny budynek i da się z niego zrobić nowy dom, ale sytuacja była bardzo nieciekawa.

Okazuje się też, że na remont nie mogą liczyć osoby uzależnione: - Nie można pić! Nie może być żadnych patologii w tej rodzinie. Jeśli był alkoholizm, to musi być matka, która już zabrała dzieci i odeszła. Ten dom nie może być też własnością kogoś, kto jest zły i nie chcemy mu tego domu podarować. Czasem jest tak, że mieszka rodzina z dziećmi, ale połowa domu jest ojca, a my nie chcemy mu go dać. Musi on najpierw uregulować swoją sytuację. To musi być rodzina, która nie ze swojej winy i woli znalazła się w bardzo trudnej sytuacji, ale jest to rodzina o nieposzlakowanej opinii.

Zdarza się też, że sąsiedzi rodzin, które dostały się do programu, bywają zazdrośni i ślą donosy: - Często jeszcze nie zaczęliśmy remontu, a do redakcji już przychodzą maile, żeby nie robić komuś remontu. (...) Każdy uważa, że ma gorzej i to on powinien otrzymać remont. Z reguły na końcu tych donosów jest informacja, że jest inna rodzina, która bardziej potrzebuje. Chodzi o to, że "to nie jest tak, żeby im nie dać, tylko najlepiej dać mnie...".

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (199)
Zobacz także