Kuriozalne słowa Pieskowa. Skomentował odebranie licencji TV Dożd

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow ze swoim szefem
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow ze swoim szefem
Źródło zdjęć: © GETTY | Mikhail Svetlov

07.12.2022 14:12, aktual.: 08.12.2022 13:25

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Dmitrij Pieskow, rzecznik Kremla, ucieszył się, że Łotysze odebrali koncesję niezależnej telewizji Dożd. - Wolność słowa w Europie to iluzja - twierdzi.

Trwa awantura po tym, jak Łotwa odebrała licencję niezależnej rosyjskiej stacji Tv Dożd (Tv Rain) ze względu na "zagrożenie bezpieczeństwa narodowego". Przypomnijmy, że Łotewska Rada ds. Mediów pozbawiła licencji kanał, który wcześniej został zamknięty w Rosji. Po ataku na Ukrainę TV Dożd przeniosła się bowiem z Moskwy do Rygi i nadawała stamtąd. Jednak ostatnio telewizja zaliczyła kilka poważnych wpadek. W związku z tym, za karę, od czwartku kanał będzie nieobecny w łotewskiej telewizji kablowej.

Pierwszą wpadkę zaliczył dziennikarz Aleksiej Korostelow. Prezenter na wizji wyraził nadzieję, że stacji udało się pomóc "w polepszeniu warunków rosyjskich żołnierzy na froncie". Został za to zwolniony z pracy. Na stację nałożono także karę 10 tysięcy euro za pokazanie anektowanego ukraińskiego Krymu jako części Rosji oraz za użycie określenia "nasza armia" w odniesieniu do rosyjskiego wojska. Łotysze zarzucili też TV Dożd, że swoje programy pokazuje po rosyjsku bez łotewskich napisów.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow uznał, że pozbawienie TV Dożd licencji dowodzi cenzury w krajach Unii Europejskiej.

Pieskow powiedział, że ta sytuacja pokazuje błędne iluzje, jakoby w UE było więcej wolności niż w Rosji: - Ciągle komuś się wydaje, że gdzieś tam jest lepiej niż w domu. I ciągle komuś się zdaje, że gdzieś tam jest wolność, a u nas niby nie ma wolności. Ot i macie jaskrawy przykład, jak błędna była ta iluzja.

Wtóruje mu prokremlowska rosyjska prasa. Agencja RIA Novosti pisze: "Telewizja Dożd umarła. Tę hordę infocyganów wygnano z Łotwy. Znieważali naszą armię, wylewali pomyje na Rosję. Cóż się jednak stało, że nagle zaczęli zagrażać maleńkiej Łotwie? Nie byli wystarczająco rusofobiczni. Łotysze tworzą u siebie informacyjny gułag, do którego nie wśliźnie się nawet najmniejsza alternatywna myśl".

Ambasada rosyjska w Rydze też się wypowiedziała w tej kwestii na Telegramie: - W "totalitarnej" Rosji TV Dożd działała przez długie lata (2010-2022), a na "demokratycznej" Łotwie tylko kilka miesięcy. Sami wyciągnijcie wnioski.

Tymczasem władze TV Dożd się bronią. Tuż po odebraniu licencji redaktorzy stacji napisali na Twitterze: "Łotewskie władze zdecydowały o cofnięciu nam koncesji. Kanał przestanie nadawać w telewizji kablowej, ale pozostaniemy na YouTube. Kontynuujemy pracę i wszystkie oskarżenia pod naszym adresem uważamy za niesprawiedliwe i absurdalne".

- Nie spodziewaliśmy się, że władze Łotwy pozbawią nas licencji - powiedziała w wywiadzie dla portalu Meduza założycielka redakcji Natalia Sindiejewa. – To dla nas ogromna strata przychodów. Bez tej licencji nie możemy nadawać w kablówkach ani na Łotwie, ani nigdzie indziej.

Międzynarodowa organizacja Reporterzy bez Granic, oświadczyła, że decyzja Łotwy o cofnięciu licencji rosyjskiemu niezależnemu kanałowi Dożd to "poważny cios dla wolności informacji".

Dziennikarz Siergiej Parchomienko w komentarzu dla portalu Meduza napisał: "Trudno o lepszy prezent dla Putina i kremlowskiej propagandy".

Sebastian Łupak, dziennikarz Wirtualnej Polski

Źródło artykułu:WP Teleshow
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Zobacz także