"Pierwsza miłość": Wrogie przejęcie udziałów

"Pierwsza miłość": Wrogie przejęcie udziałów
Źródło zdjęć: © Telewizja Polsat

17.05.2010 12:48, aktual.: 18.04.2017 12:02

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

W firmie Pierwsza Miłość niespodziewanie pojawi się nowy wspólnik.

Po emisji nieprzychylnego reportażu o Akademii Podrywania, Artur (Łukasz Płoszajski)
zagroził stacji telewizyjnej procesem i doprowadził do zwolnienia dziennikarki za nieetyczne zachowanie. Materiał telewizyjny okazał się jednak świetną reklamą dla firmy. Berenika (Maria Konarowska)
przegrała wszystko. Teraz ona, nie mając nic do stracenia, będzie próbowała słodkiego smaku zemsty.

Pewnego dnia Artur pojawia się w swoim biurze, gdzie nieoczekiwanie spotyka Berenikę. Jest bardzo zaskoczony jej obecnością. Dziewczyna wygląda na bardzo usatysfakcjonowaną i oznajmia mu, że od dzisiaj będą razem pracować. Artur jest skonsternowany i zastanawia się skąd ona wzięła się w jego własnej firmie?

Okazuje się, że wspólnik Artura, Rafał sprzedał za jego plecami swoje udziały w Pierwszej Miłości, a Berenika chętnie skorzystała z oferty. Artur jest zdruzgotany podstępem przyjaciela i boi się, ze dziewczyna będzie chciała zniszczyć jego firmę. Ona chce ją jednak rozwijać, lecz w inny sposób niż Artur do tej pory, co zrodzi wiele nowych konfliktów. Napięcie między bohaterami będzie rosło z odcinka na odcinek.

Kiedy w firmie pojawi się nowa klientka Alicja, z nietypowym zadaniem dla biura matrymonialnego, Berenika chętnie przyjmie zlecenie. Artur będzie przeciwny i nie będzie chciał pomóc dziewczynie, odkochać się w mężczyźnie, który złamał jej serce. Berenika swoimi sposobami sprowokuje Artura do zmiany zdania.

Może właśnie współpraca przy takim zleceniu zbliży do siebie bohaterów? A może Berenika będzie kobietą, która usidli niepoprawnego podrywacza Artura, w myśl zasady „kto się lubi ten się czubi”?

Berenika pojawi się w biurze Artura już w ostatnim tygodniu maja.

Czytaj więcej: Pierwsza miłość

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (0)
Zobacz także