Krytykują go za pracę w TVP. Zdradził, jak reaguje na docinki

Norbi nie przejmuje się docinkami znajomych z powodu współpracy z TVP
Norbi nie przejmuje się docinkami znajomych z powodu współpracy z TVP
Źródło zdjęć: © AKPA

03.05.2021 09:07

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Od kilku lat Norbi jest twarzą Telewizji Polskiej, gdzie prowadzi "Koło Fortuny". Nie kryje zadowolenia z pracy przy kultowym niegdyś teleturnieju, choć z powodu pracy dla TVP spotyka go też krytyka. Jak na nią reaguje?

Norbi, czyli Norbert Dudziuk, zasłynął przed laty hitem "Kobiety są gorące". Wakacyjny przebój z końca lat 90. otworzył mu nie tylko drzwi do muzycznej kariery, co show-biznesu. Charyzmatyczny wokalista, który jeszcze zanim zyskał ogólnopolską sławę, pracował dla lokalnego Radia Olsztyn, szybko trafił do telewizji. Najpierw do regionalnego oddziału TVP, a później do teleturniejów na antenie TVN czy TVN Gra. Od jesieni 2018 r. Norbi znów współpracuje z TVP.

Najpierw zastąpił w "Jaka to melodia?" Roberta Janowskiego, później został gospodarzem wznowionego po latach "Koła Fortuny". I choć ostatnimi czasy Telewizja Polska ma coraz więcej krytyków, dla Norbiego nie jest to powód do zmartwień.

W rozmowie z "Faktem" Norbi pytany o "docinki" znajomych z powodu współpracy z publicznym nadawcą, odpowiedział tak:

- Szczerze? Jest mi to obojętne. Robię swoją robotę, świetnie mi się tam pracuje, mam świetną ekipę, najlepszą na świecie i super uczestników w tym programie - wyznał w rozmowie z dziennikarką.

Norbi podkreślił też, że program cieszy się wielkim zainteresowaniem widzów. Produkcja może wprost przebierać wśród chętnych do udziału w show. Jak zdradził Norbi, "w kolejce do tego programu" czeka aż 100 tys. osób. Co więcej, jak zauważa 49-letni wokalista, zainteresowanych występem w "Kole Fortuny" wciąż przybywa.

- A jak przyszedłem do tego programu czekało 60 tys. Kolejka więc rośnie. Ludzie chcą się dobrze bawić - podsumował Norbi.

Źródło artykułu:WP Teleshow
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (47)
Zobacz także